Trwa ładowanie...
d3h8dzi

Alarm! Sprzedają nam zatrutą wódkę!

Alkohol z nielegalnych rozlewni zalewa rynek. Nie ma najmniejszego kłopotu, żeby spirytus czy wódkę w plastikowych opakowaniach kupić na zwykłych miejskich straganach. Nieświadomi ludzie kupują taki alkohol, nie wiedząc, że ryzykują życiem! Fakt sprawdził, jak łatwo znaleźć na bazarze trefny alkohol.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Alarm! Sprzedają nam zatrutą wódkę!
(newspix.pl)
d3h8dzi

Bazarowy spirytus kosztuje góra 14 zł za litr. W sklepie za półlitrową butelkę trzeba zapłacić nawet 50 zł. Dlatego handel lewym alkoholem kwitnie.

Targowisko w Łodzi. Wszędzie zwykłe stragany. Na jednym z nich widać puste plastikowe butelki, jak po oleju, z charakterystycznym żółtym korkiem. Handlarze są tu świetnie zorganizowani. Rynek mają obstawiony przez obserwatorów, którzy lustrują okolicę. Gdy zbliża się kontrola, idzie ostrzeżenie, a trefni sprzedawcy mieszają się z tłumem.

Wystarczy, że nasz reporter pojawia się w tym rejonie rynku, gdzie można nabyć lewy alkohol, a już lustrują nas wzrokiem mężczyźni - pozornie stoją bez celu, ale tak naprawdę sprawdzają każdego klienta - skąd przyszedł, dokąd pójdzie. I każdą informację wysyłają sobie za pomocą krótkofalówek.

d3h8dzi

Podchodzimy do jednego ze straganów. Na stoliku stoi plastikowa, pusta butelka. Prosimy o spirytus.

- Słucham? - pyta zdziwiony sprzedawca.

- No, wodę źródlaną chciałem - powtarzamy prośbę, mrugając okiem. A już wcześniej dowiedzieliśmy się, że "woda źródlana" to w gwarze bazarowej właśnie spirytus.

- Po 14 zł - słyszymy odpowiedź.

d3h8dzi

- A jak weźmiemy więcej? - pytamy.

- To po 13 zł.

Bierzemy. Butelka ze stolika wędruje do naszej torby. Cała transakcja trwa nie dłużej niż 20 sekund. Kupujemy tak naprawdę "kota w worku". Nie mamy żadnej gwarancji, że nie dostaliśmy zabójczej trucizny w postaci alkoholu metylowego. Bo nawet jeśli uda nam się kilka razy trafić na lewy alkohol bez akcyzy, to kolejny może być zabójczy, jeśli dostaniemy metylowy. To jak rosyjska ruletka.

A dane są przerażające. Bo według danych Polskiego Przemysłu Spirytusowego co siódma, nielegalnie sprzedawana butelka może być śmiertelnie niebezpieczna! Po takiej tragedii sprzedawcy ulatniają się z danego terenu, ale hurtownia, w której się zaopatrują, pracuje dalej. Pełną parą!

d3h8dzi

Tak rozpoznasz trefny alkohol:

Fałszywy spirytus sprzedawany jest w plastikowych butelkach podobnych do oleju rzepakowego. Butelki z trefnym spirytusem nie mają etykiet ani znaków akcyzy. Kolor korka nie jest istotny, choć najczęściej zdarza się żółty. Czasem w płynie w butelce może być widoczny osad lub drobinki pływające w spirytusie.

Nielegalna wódka

Imitacje do złudzenia przypominają oryginalne produkty. Fałszywą wódkę można poznać po nieoryginalnych korkach (najczęściej bez nadruków i znaków firmowych). Etykiety są krzywo nalepione, a klej od dołu jest nałożony w nieprofesjonalny sposób (oryginalnie maszyna zostawia na etykiecie szereg równoległych pasków od kleju na wewnętrznej stronie etykiety).

Należy też zwrócić uwagę na pasek akcyzy. To powinna być akcyza według polskiego wzoru. Inne powinny budzić nasze podejrzenia. Wzory butelek i oznaczeń markowych alkoholi znajdziemy na stronach producentów.

Dziś w Fakcie polecamy też: Zabił sąsiadów za nic!

d3h8dzi

Podziel się opinią

Share
d3h8dzi
d3h8dzi