Przewodniczący zakładowej "Solidarności" Artur Kotyra mówi, że to dopiero początek strajku i zapowiada, że związek będzie się zastanawiał nad innymi formami. Związkowcy pojawią się na posiedzeniu wojewódzkiej komisji dialogu społecznego.
W ubiegłotygodniowym referendum strajk poparło 93% spośród głosujących. Frekwencja wyniosła 89%. W obronie cukrowni wystąpili także wojewoda i parlamentarzyści, a Ministerstwo Skarbu Państwa zażądało od Krajowej Spółki Cukrowej analiz ekonomicznych decyzji.
Spółka tłumaczy zamknięcie lubelskiego zakładu dostosowaniem do unijnych przepisów. Nakazują one zmniejszenie produkcji cukru.