Trwa ładowanie...
kradzież

Czy ty też kradniesz czas pracodawcy?

Często narzekamy, że poświęcamy się pracy zbyt bardzo

Share
Czy ty też kradniesz czas pracodawcy?
Źródło: ˆ Syda Productions - Fotolia.com
d20i1wn

Czy ty też kradniesz czas pracodawcy? Często narzekamy, że poświęcamy się pracy zbyt bardzo, że firma kradnie nasz prywatny czas, którego brakuje nam dla najbliższych. Jednak, gdy się dobrze zastanowić, sprawa wygląda zupełnie odwrotnie. To my jesteśmy złodziejami czasu pracodawcy, który z dnia na dzień ponosi przez nas spore straty.

Odprowadzenie dzieci do szkoły czy przedszkola, kac, zbyt późne przebudzenie, korki, nawet poranny seks… oto najczęstsze firmowe usprawiedliwienia po zbyt późnym przyjściu do pracy. raportu, jaki przygotował Instytut Badania Opinii „Homo Homini” wynika, że przynajmniej raz w tygodniu do pracy spóźnia się co piąty pracownik. Jaki jest tego skutek? Z tego powodu firmy ponoszą realne straty finansowe. Specjaliści policzyli, że łącznie nieobecności i spóźnienia pracowników do pracy w ciągu roku kosztują pracodawców ponad 12 mln zł. Warto przy tym pamiętać, że niezależnie od tego, czy pracownik spóźni się godzinę, czy pół dnia, może otrzymać upomnienie lub naganę.

Czas kradniemy nie tylko przez spóźnienia, ale i… "pracując". Wiele osób narzeka, że wykonując codzienne zawodowe obowiązki nigdy się nie wyrabiają, dlatego długie godziny muszą poświęcać na obowiązki zawodowe już w domu. W rzeczywistości okazuje się jednak, że w pracy czas zwyczajnie marnują. Złodziejami cennych minut, a nawet godzin są choćby przypadkowe, często długie rozmowy telefoniczne z mężem, mamą czy przyjaciółką. Podobnie sprawa ma się z bezproduktywnym przesiadywaniu w firmowej kuchni na codziennych ploteczkach, gdzie piętnaście minut zamienia się w godzinę. O zgrozo, zwykła przerwa na lunch potrafi trwać dwie godzin. A co z długim przesiadywaniem na portalach społecznościowych? Tak grzeszy coraz więcej pracowników. Nic dziwnego, że w trakcie pracy niektóre firmy blokują swym pracownikom dostęp do portali społecznościowych.

d20i1wn

Specjaliści są zdania, że na niezorganizowanie w pracy i wiążący się z tym brak równowagi między obowiązkami zawodowymi a czasem odpoczynku, najbardziej narażeni są pracownicy korporacji oraz osoby pracujące zdalnie. O tym, jak trudno zarządzać swoim czasem, przekonują się osoby, które zdecydowały się "iść na swoje". Gdy zakładają własną firmę, odkrywają, że nikt ich nie kontroluje, więc mogą spać do południa, robić zakupy w dowolnej chwili i spotykać się ze znajomymi o każdej porze dnia. Ale kiedy i jak zmobilizować się do pracy? Z tym jest już gorzej, chociaż nie jest dramatycznie. Czasu można mieć bowiem więcej dzięki dobrej organizacji. Brak celów, zadań i ustalania terminów, to spory pożeracz cennych godzin, podobnie jak… bałagan na biurku. "Popłynąć" można też przez branie na swoje barki za dużo zadań i niedoszacowanie czasu potrzebnego na ich wykonanie.

- Zarządzanie czasem, to podstawowa kompetencja efektywnego pracownika, która niezmiennie od wielu lat jest w cenie na rynku pracy. Oznacza pilnowanie terminów, nie marnowanie czasu, trafne określanie czasu niezbędnego na realizację danego zadania oraz wyznaczanie priorytetów. Warto zauważyć, że niezależnie od tego, jaką pełnimy rolę w naszym życiu, czy jesteśmy młodą mamą, przedsiębiorcą, studentem, prezydentem czy gwiazdą rocka - każdy z nas ma do dyspozycji dokładnie taką samą liczbę 24 godzin. Dzisiaj wyzwaniem jest to, że wiele osób w ramach doby pragnie intensywnie działać na wielu polach: w sferze zawodowej, dbać o relacje rodzinne i bliskich, troszczyć się o swój rozwój osobisty, dbać o swój wygląd i kondycje fizyczną, zaspokajać głód informacyjny poprzez oglądanie wiadomości, przeglądanie prasy czy profili na portalach społecznościowych, realizować w pełni swoje pasje i marzenia, podróżować, poświęcić odpowiednią ilość czasu na posiłki, relaks i sen…. Nierzadko okazuje się, że w dłuższej
perspektywie pogodzenie wielu czasochłonnych zajęć nie jest możliwe. W rezultacie czujemy się sfrustrowani, przytłoczeni zadaniami lub mamy przysłowiowe wyrzuty sumienia z powodu odkładania spraw „na później” - tłumaczy Barbara Stanik, Career Coach z Zespołu Architekci Kariery.

ml,MA,WP.PL

d20i1wn

Podziel się opinią

Share
d20i1wn
d20i1wn