Trwa ładowanie...

Ostatnie święta z tanią czekoladą. Dlatego od czerwca będzie drożej

Kakao jest najdroższe od 46 lat - alarmują producenci słodyczy. Tylko w ostatnim roku cena głównego składnika czekolad poszła w górę o 70 proc. Część firm nie ukrywa, że konsumentów czekają podwyżki i to jeszcze w tym roku. Reszta może przygotować na klientów szereg "pułapek". Zdaniem Krzysztofa Stypułkowskiego nie mamy jednak do czynienia z anomalią. - Przyzwyczailiśmy się do niskich cen czekolad, a one były po prostu za tanie - wskazuje ekspert.

Kiedy czekolada zdrożeje?Kiedy czekolada zdrożeje?Źródło: Adobe Stock
d350bdg
d350bdg
Kakao stało się jak bitcoin - mówi Krzysztof Stypułkowski z firmy Manufaktura Czekolady.

O co chodzi? Zacznijmy od tego, że kakao jest jednym z trzech podstawowych smaków, których używa branża spożywcza. Poza nim w skali świata równie dobrze sprzedaje się tylko wanilia i truskawka. Poza produkcją żywności ziarna kakaowca używane są także m.in. przez branżę farmaceutyczną. Rynek kakao jest jednym z największych rynków surowcowych na świecie, porównywalnym np. z rynkiem kawy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Wielka ściema" w innowacjach. Wystarczyło mieć pomysł na startup. Jakub Dwernicki -Biznes Klasa #20

Dynamika zmian cen nie przekraczała w związku z tym 0,1,-0,5 proc. w skali dnia. Ale wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z dużymi wzrostami cen, pojawiają się też osoby, które chciałyby na nich zarobić. - Obecnie wahania są na poziomie nawet 7 proc. dziennie. Sądzę, że dużą część rynku mogą stanowić spekulacje - wyjaśnia Stypułkowski.

d350bdg

Stowarzyszenie Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco dodaje, że obecna zmienność cen na giełdzie może być wręcz rozpatrywana w kategoriach "paniki". - Takie notowania są niezmiernie trudne do przewidzenia, nawet bazując na wieloletnim doświadczeniu producentów w tej branży - mówi WP Finanse Marek Przeździak, prezes stowarzyszenia.

O tym, czy inwestorzy celowo nie podbijają cen, zastanawiał się też w analizie dla ING Banku szef strategi towarowej Warren Patterson. Jeżeli tak, zauważył, "byłby to pierwszy przypadek takiego zjawiska na rynku kakao".

Producenci czekolad: będziemy podnosić ceny

Dlaczego nastroje na rynku w ogóle miałyby jednak obchodzić zwykłego Kowalskiego? Kakao jest jednym z głównych składników czekolady. Jego zawartość waha się zazwyczaj od 30-40 proc. do niemal 100 proc. Wzrost kosztów nabycia surowca sprawia, że prędzej czy później drożeć zacznie sama czekolada.

Ten proces już się zresztą rozpoczął. Szwajcarski producent Lindt & Sprüngli poinformował, że rozważa podwyżki w latach 2024 r. i 2025 r. O tym, że sytuacja w regionach upraw kakaowców i skoki cen na światowych giełdach przełożą się na nasz rodzimy rynek, przekonany jest Wedel.

Osiągnięcie balansu między poziomem popytu a podaży surowca, przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiej jakości oferty produktowej producentów, wymagać będzie podnoszenia cen, co najprawdopodobniej spowoduje obniżenie popytu - odpowiada producent na pytania WP Finanse.

Kiedy podwyżki cen czekolady?

- Większości podwyżek można spodziewać się w okolicach czerwca. Duże, roczne kontrakty firm na dostawę kakao często kończą się w połowie roku. Ich renegocjacja może się okazać dla producentów bardzo nieprzyjemna - komentuje Krzysztof Stypułkowski.

czekolada, kakao Envato Elements, WP Finanse
Co składa się na cenę czekoladyŹródło: Envato Elements, WP Finanse

Podwyżki cen dla producentów, odbiją się później na cenach w sklepach. Zdaniem Stypułkowskiego konsumenci muszą liczyć się z trzema wariantami. Pierwszy to podwyżki cen czekolad i innych produktów, w których znajdziemy kakao. Marki mogą też zastawić na klientów małe "pułapki", np. decydując się na zmniejszenie gramatury, czyli tzw. downsizing. Waga tabliczki może się niepostrzeżenie zmienić np. ze 100 g na 80 g.

d350bdg

Innym podchwytliwym rozwiązaniem jest zmiana składu produktu. Producenci mogą ograniczyć ilość drogiego kakao. W zamian dodają masło shea, tłuszcz palmowy, a także lecytynę sojową czy E476 (polirycynooleinianpoliglicerolu). - Chodzi o to, by było tłusto i słodko - mówi przedstawiciel Manufaktury Czekolad.

Według Polbisco należy się spodziewać, że wysokie ceny surowców kakaowych będą nam towarzyszyć co najmniej do roku 2025. Ale przyczyny szalonej galopady cen kakao mają swoje źródło dużo głębiej niż w spekulacyjnych atakach na rynku. Problem pojawił się już trzy lata temu.

Deficyt ziaren kakaowca

Zjawisko pogodowe zwane El Niño sprawiło, że Ghanę i Wybrzeże Kości Słoniowej - największych producentów kakao na świecie - nawiedziły potworne susze. Drzewa kakaowców zaczęły usychać, a część z nich zostało zaatakowanych przez szkodniki.

d350bdg

- Rolnicy tez coraz częściej zwracają się w stronę innych źródeł zysku, np. łatwiejszej uprawy kauczuku czy nielegalnego wydobycia złota na małą skalę - wskazuje Polbisco.

Swoje rolnikom dołożyła także wojna w Ukrainie. Zarówno Rosja jak i Ukraina były dużymi producentami nawozów sztucznych. Bogate kraje ze wzrostem cen nawozów potrafią sobie z tym poradzić, po prostu kupują je drożej. Afrykańscy farmerzy często takiego luksusu już nie mają, co dodatkowo negatywnie wpływa na wysokość zbiorów.

Efekt? Wybrzeże Kości Słoniowej prognozuje, że zbiory kakao będą w tym roku niższe o 400 tys. ton. W Ghanie podaż kakao ma spaść o 35 proc. w porównaniu do roku ubiegłego. Rekordowo niskie zbiory, trzecie z rzędu zresztą, szykują się także w Ekwadorze.

d350bdg

Przepisy UE nie sprzyjają obniżkom

Obniżce cen kakao nie sprzyjają także unijne regulacje. 23 czerwca ubiegłego roku w życie weszło rozporządzenie, które ma przeciwdziałać wylesianiu i degradacji lasów w łańcuchach dostaw (EUDR). Firmy dostały półtora roku na jej wdrożenie, co oznacza, że efekty powinniśmy zobaczyć już niebawem. Marek Przeździak mówi, że w konsekwencji spowoduje to wzrost kosztów pozyskania kakao przez dodatkowe koszty certyfikacji oraz ograniczy rozwój plantacji kakaowców, a za tym zasobów ziarna i produktów kakaowych, które będą mogły zostać dostarczone do krajów UE.

- Dodatkowo kakao przechowywane w magazynach UE jest zagrożone i może być podane zniszczeniu wg nowego prawa UE - podkreśla ekspert.

Drugą regulacją, która prawdopodobnie podniesie ceny kakao, jest rozporządzenie w sprawie zakazu produktów wytwarzanych z wykorzystaniem pracy przymusowej (EUFLR). Dokument jest na etapie projektu, producenci spodziewają, że zostanie wdrożony jeszcze w tym roku.

d350bdg

Polbisco przyznaje, że podwyżek cen słodyczy trudno będzie uniknąć, jeżeli producenci będą chcieli zachować dotychczasową jakość produktów. Jednocześnie szanse, że ziarno stanieje na skutek niższego popytu ze strony klientów wydają się niewielkie, bo, jaki pisze organizacja, "globalna konsumpcja czekolady musiałaby spaść znacząco".

Czekolada dobrem kompulsywnym

Zagraniczni analitycy są jednak przekonani, że niezależnie od podwyżek, do żadnego załamania popytu nie dojdzie. Dlaczego? Dobre pytanie. Paul Jones, ekspert ds. towarów z Rabobanku powiedział CNBC, że kakao jest specyficznym rodzajem dobra konsumpcyjnego. Jego zdaniem kupujemy je "kompulsywnie", pod wpływem niedającej się okiełznać wewnętrznej potrzeby. To właśnie sprawia, że próby oszacowania popytu na kakao przyprawiają analityków o ból głowy.

Jego prognozy, przynajmniej w polskim kontekście, potwierdzają też dane historyczne. Dyrektor zarządzający Wedla Maciej Herman informował, że między listopadem 2022 a 2023 r. wartość rynku słodyczy wzrosła o 16,5 proc. To efekt wzrostu cen, bo, podkreślał Herman, ilość sprzedawanej czekolady zatrzymała się na podobnym poziomie.

d350bdg

Reakcja producentów pozostaje sprawą otwartą. Przedstawiciele Wedla mówią, że do produkcji niezmiennie wykorzystują ziarna z Ghany i nie stosują zamienników tłuszczu kakaowego. Jakość będzie jednak kosztować coraz więcej. Wzrost cen widać w ostatnich latach na sklepowych półkach. Przykładowo czekolada mleczna 100 g Wedla w połowie 2020 r. kosztowała w sklepach średnio 3,58 zł, w czerwcu 2022 r. - 3,99 zł, a w lutym tego roku - już 4,59 zł (dane za koszykiem dlahandlu.pl).

Zdaniem Krzysztofa Stypułkowskiego nie mamy jednak do czynienia z anomalią. - Przyzwyczailiśmy się do niskich cen czekolad, a one były po prostu za tanie - wskazuje ekspert. - Rynek kakao przez lata był duszony przed duże korporacje, które dyktują rolnikom ceny - dodaje.

Teraz te ceny w końcu zaczynają odzwierciedlać koszty i nakład specjalistycznej wiedzy wkładanej w jej uprawę i produkcję. Pytanie, kto zarobi na tych wzrostach? Rolnicy, czy spekulanci?

Adam Sieńko, dziennikarz WP Finanse i money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d350bdg
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Redakcja Wirtualnej Polski
d350bdg