Ktoś musi być winien…
W USA piątek był dniem, w którym kalendarium było kompletnie puste. Była więc szansa na wypracowanie jakiegoś odbicia, bo nie było żadnego makroekonomicznego „straszaka”. Byki jednak nadal były nie w formie, a indeksy od początku sesji spadały.
Źródło zdjęć: © Fot. Xelion