Trwa ładowanie...
d1j037u

Lidl w Kielcach będzie odbudowany. Potwierdza to biuro prasowe firmy

Po ustaleniu przyczyny pożaru i uporządkowaniu terenu przystąpimy do odbudowy sklepu w Kielcach - dowiadujemy się od biura prasowego Lidla. Sklep spłonął w poniedziałek.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pożar Lidla w Kielcach. Sieć dziękuje swoim pracownikom za dochowanie procedur.
Pożar Lidla w Kielcach. Sieć dziękuje swoim pracownikom za dochowanie procedur. (East News, Polska Press, Fot: Dawid Łukasik)
d1j037u

- Aktualnie na miejscu trwają prace ekspertów, które w najbliższym czasie pomogą ustalić przyczynę zdarzenia. W tej chwili nie jest ona jeszcze znana - informuje WP Finanse Barbara Dulewicz z biura prasowego Lidl Polska.

Trwają ustalenia, jak doszło do pożaru Lidla w Kielcach. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Kielce Zachód. Jak podaje RMF FM, biegli m.in. sprawdzą, czy nie doszło w sklepie do podpalenia. W tej chwili jednak najbardziej prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia jest usterka sieci elektrycznej.

- W kolejnych tygodniach, po zakończeniu prowadzonych ekspertyz, rozpoczniemy porządkowanie terenu i przygotowania do odbudowy obiektu - zapewnia Barbara Dulewicz.

d1j037u

mBank webinary odc. 1: Inwestuj jak milioner- to proste!

Pożar w Lidlu w Kielcach wybuchł w poniedziałek w godzinach wieczornych. Ogień prawdopodobnie pojawił się na dachu budynku i bardzo szybko objął całą powierzchnię sklepu.

W trakcie pożaru na terenie sklepu znajdowało się około 20 osób - to byli pracownicy oraz klienci. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

d1j037u

- Dziękujemy również naszym klientom i pracownikom sklepu w Kielcach za bardzo sprawne i racjonalne zachowanie w obliczu tego wyzwania, dzięki któremu wszystkie osoby będące na miejscu bardzo szybko opuściły obiekt. Pracownicy są systematycznie szkoleni z przepisów BHP oraz ochrony PPOŻ i potrafią reagować na różne losowe sytuacje - wyjaśnia Dulewicz w rozmowie z WP Finanse.

Czytaj: Podatki nie wzrosną? Zatem dlaczego w 2021 r. zapłacimy kilkaset złotych więcej?

Na miejscu pracowało 50 strażaków, a samo gaszenie budynku trwało 12 godzin. Straż pożarna oceniła akcję jako wyjątkowo trudną.

- Około dziewięciu godzin trwał transport materiałów i resztek konstrukcji dachu na parking. Tam były one przelewane wodą i dogaszane - mówi Marcin Nyga, rzecznik świętokrzyskiej straży pożarnej. Jego wypowiedź cytuje RMF.

d1j037u

Sprawdź: Polacy w pracy. Co trzeci z nas nigdy nie awansował, 40 proc. wzięłoby awans nawet bez podwyżki

- Pożar rozwijał się dość intensywnie. W bardzo krótkim czasie ogarnął całą konstrukcję poszycia dachowego. Po kilkudziesięciu minutach dach zapadł się do środka - wyjaśnia Nyga.

Dodał, że strażacy starali się najpierw uniemożliwić rozprzestrzenianie się pożaru na sąsiadujące ze sklepem budynki mieszkalne oraz stację benzynową. Następnie rozpoczęli akcję dogaszania pożaru wewnątrz sklepu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1j037u

Podziel się opinią

Share
d1j037u
d1j037u