WAŻNE
TERAZ

Budowa elektrowni jądrowej w Polsce. Jest zapowiedź premiera

Minister pracy liczy, że TK nie zakwestionuje podwyższenia wieku emerytalnego

Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz liczy, że Trybunał Konstytucyjny
nie zakwestionuje zgodności z konstytucją zmian podwyższających wiek emerytalny i zrównujących go
dla kobiet i mężczyzn. Trybunał na wtorek i środę zaplanował rozpatrzenie tych zmian.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/Jakub Kamiński

"Zawsze są emocje przy wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ale patrząc na poprzednie orzeczenia dotyczące systemu emerytalnego, wydaje się, że Trybunał powinien przychylić się do zdania ustawodawcy i nie zakwestionować tego rozwiązania. Ale to jest zawsze decyzja Trybunału Konstytucyjnego" - powiedział Kosiniak-Kamysz w wtorek w Polsat News.

Trybunał Konstytucyjny o godz. 13 ma rozpocząć rozprawę. Ustawę zaskarżyły Solidarność, OPZZ i posłowie PiS. Przepisom zarzucono m.in. naruszenie zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Trybunał będzie obradował w pełnym składzie.

Sejm uchwalił zmiany w ustawie o emeryturach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w maju 2012 r. Przed zmianami kobiety miało prawo do emerytury po osiągnięciu 60. roku życia, a mężczyźni - 65. Od 2013 r. zgodnie z zaskarżoną ustawą wiek emerytalny wzrasta co kwartał o miesiąc - dla mężczyzn będzie wynosił 67 lat w 2020 r., a dla kobiet - w 2040 r. Ustawa pozwala też przejść wcześniej na częściową - 50 proc. - emeryturę (kobiety w wieku 62 lat, przy 35 latach pracy i mężczyźni w wieku 65 lat przy 40 latach stażu).

Rząd wprowadził zmiany motywując je bezpieczeństwem systemu emerytalnego - obecnie na jednego emeryta przypadają cztery osoby zdolne do pracy, a za 50 lat będą tylko dwie osoby. Nie pozwoliłoby to zapewnić wypłat emerytur na odpowiednim poziomie, ani zapewnić wzrostu gospodarczego.

Solidarność, OPZZ i grupa posłów PiS w wnioskach do Trybunału zarzucają przepisom naruszenie konstytucyjnych zasad m.in. zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa, sprawiedliwości społecznej, ochrony praw nabytych. W ocenie skarżących przepisy są też niejasne.

We wnioskach do TK skarżący podważają też zgodność przepisów podwyższających wiek emerytalny z ratyfikowaną przez Polskę konwencją Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącą minimalnych norm zabezpieczenia społecznego. Konwencja zakłada, że wiek uprawniający do świadczeń na starość nie powinien przekraczać 65 lat. Dopuszcza podwyższenie go, gdy w danym kraju zachowanie zdolności do pracy osób w tym wieku jest powszechne. Według wnioskodawców rząd nie dowiódł, że Polacy w dobrym zdrowiu przeżyją tyle lat, by uzasadnione było podwyższenie wieku emerytalnego. Również konwencje Rady Europy mówią o 65 latach - podkreślają.

Wnioskodawcy kwestionują także wyrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Przypominają, że do tej pory w wyrokach TK traktował je jako tzw. uprzywilejowanie wyrównawcze - uzasadnione odmienną sytuacją społeczną kobiet i mężczyzn, a także uwarunkowaniami biologicznych. Wskazują, że przepisy są niekonsekwentne - przy emeryturach częściowych zróżnicowanie zostało zachowane (kobiety 62 lat, mężczyźni 65 lat).

Zarzucają też m.in. naruszenie zasad poprawnej legislacji, bo nowelizacja wprowadziła ponad 20 poprawek, które zmieniły konstrukcję pierwotnej ustawy i uczyniły ją nieczytelną dla zwykłego obywatela. Zdaniem wnioskodawców prawo do emerytury to szczególnego rodzaju prawo nabyte, które nie może podlegać niespodziewanym modyfikacjom, takim jak - dla osób będących blisko emerytury- przymus wydłużonej pracy. Taka ingerencja nie została przekonująco uzasadniona społecznie lub ekonomicznie, by była konstytucyjna - oceniają.

Podają też względy społeczne przeciw zmianom - np. wydłużenie kobietom o 7 lat wieku przejścia na emeryturę - może prowadzić do rozerwania więzi rodzinnych. Nowelizacja różnicuje też sytuację obywateli ze względu na rok urodzenia: np. mężczyźni urodzeni w 1953 r. będą pracować o 12 lat dłużej niż kobiety urodzone w tym samym roku.

W pisemnych stanowiskach dla TK przed rozprawą Sejm ocenił, że wszystkie zaskarżone przepisy są konstytucyjne i zgodne z konwencją MOP. Prokurator generalny przekonuje, iż jedynie dwa z kilkunastu zaskarżonych są niezgodne z konstytucją.

(AS)

Wybrane dla Ciebie
Gigant spożywczy przejmuje producenta Pringlesów. Oto szczegóły
Gigant spożywczy przejmuje producenta Pringlesów. Oto szczegóły
Wypłacają 1721 zł przez trzy miesiące. Oto szczegóły
Wypłacają 1721 zł przez trzy miesiące. Oto szczegóły
Bmw i Audi. Oto jakie samochody tracą pijani kierowcy
Bmw i Audi. Oto jakie samochody tracą pijani kierowcy
Polski astronauta odpowiada Kanałowi Zero. Poszło o pensje za wykłady
Polski astronauta odpowiada Kanałowi Zero. Poszło o pensje za wykłady
Polacy wycofują gotówkę z banków. Eksperci podali powody
Polacy wycofują gotówkę z banków. Eksperci podali powody
Dostał mandat, bo przyjechał spoza miasta? Poszło o parkowanie
Dostał mandat, bo przyjechał spoza miasta? Poszło o parkowanie
Firmy w Niemczech masowo upadają. Tak źle nie było od ponad dekady
Firmy w Niemczech masowo upadają. Tak źle nie było od ponad dekady
Szwedzi szukają nauczycieli z Polski. Oto ile płacą na start
Szwedzi szukają nauczycieli z Polski. Oto ile płacą na start
Domy w cenie samochodu. Pokazuje, gdzie można je znaleźć
Domy w cenie samochodu. Pokazuje, gdzie można je znaleźć
Na co idą pieniądze z kolędy? Ksiądz mówi wprost
Na co idą pieniądze z kolędy? Ksiądz mówi wprost
Ciężarówki stanęły w ogniu. Przedsiębiorca: straty na 1,5 mln zł
Ciężarówki stanęły w ogniu. Przedsiębiorca: straty na 1,5 mln zł
Wynieśli się na wieś. Niszczą pola. Rolnicy są oburzeni
Wynieśli się na wieś. Niszczą pola. Rolnicy są oburzeni
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥