Trwa ładowanie...

PIE: ceny ropy będą spadać z powodu wzrostu wydobycia poza Rosją

W drugiej połowie roku ceny ropy będą spadać z powodu wzrostu wydobycia surowca poza Rosją, m.in. w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Iraku, które mogą powiększyć produkcję o 3 mln baryłek dziennie - ocenia Polski Instytut Ekonomiczny. Alternatywnymi kierunkami dostaw dla państw zachodnich są także Wenezuela oraz Kazachstan.

Share
Alternatywnymi kierunkami dostaw dla państw zachodnich są Wenezuela oraz Kazachstan Alternatywnymi kierunkami dostaw dla państw zachodnich są Wenezuela oraz Kazachstan Źródło: Adobe Stock, fot: Ded Pixto
d47ejw1

Analitycy PIE zwrócili uwagę, że rosyjska agresja powoduje trwały wzrost cen ropy naftowej. Cena baryłki ropy typu Brent będzie przekraczać 95 dol. przez cały rok - wskazali, powołując się na prognozy Amerykańskiej Agencji ds. Informacji Energetycznej (EIA).

Przypomniano, że w styczniu ceny oscylowały wokół 85-90 dol., jednocześnie EIA prognozowała ich wyraźny spadek w dalszej części roku. "Prognozy na kolejne kwartały 2022 r. są o 20-30 dol. wyższe niż przed wybuchem wojny" - zauważono w najnowszym wydaniu "Miesięcznika Makroekonomicznego PIE".

Skala dobrowolnego sankcjonowania będzie słabnąć

Analitycy zwrócili uwagę, że wyższe ceny to efekt rezygnacji z zakupów rosyjskiej ropy. "Formalne embargo na zakup ropy naftowej ogłosiły tylko Stany Zjednoczone, Kanada i Wielka Brytania, które importują jej stosunkowo niedużo. Niemniej europejskie przedsiębiorstwa też ograniczają zakupy z Rosji bez formalnego zakazu" - stwierdzili.

d47ejw1

Dodali, że w rezultacie rosyjska ropa (Urals) jest wyraźnie tańsza niż jej odpowiedniki z Norwegii (Brent) czy Teksasu (WTI) - przed rosyjską agresją ceny były o 2-3 dol. niższe względem odmiany Brent; obecnie jest to 35 dol.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Będzie tańsze paliwo? "Niewykluczone, że w drugiej połowie roku"

Zdaniem analityków skala dobrowolnego sankcjonowania może z czasem słabnąć. "Dlatego wciąż istotne jest ograniczanie zakupów z Rosji przez liderów Unii Europejskiej" - zaznaczyli. PIE prognozuje, że w drugiej połowie roku ceny ropy będą spadać z powodu wzrostu wydobycia surowca poza Rosją.

d47ejw1
"Spadnie eksport rosyjskiej ropy, ale zrekompensuje go wzrost wydobycia m.in. w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Iraku, które mogą powiększyć wydobycie o 3 mln baryłek dziennie" - wyjaśniono. Zastrzeżono, że wymaga to porozumienia z resztą kartelu OPEC.

Analitycy wskazali też na wzrost wydobycia w Iranie – "porozumienie dyplomatyczne otworzy drogę do zwiększenia produkcji nawet o 1,3 mln baryłek dziennie". Z kolei w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie (gdzie decyzje zostały już podjęte) wzrost wydobycia będzie dwukrotnie mniejszy niż w krajach OPEC - na poziomie ok. 1,2-1,4 mln baryłek dziennie.

Wzrost cen ropy podbije inflację

Eksperci wskazali, że alternatywnymi kierunkami dostaw dla państw zachodnich są Wenezuela oraz Kazachstan. W przypadku pierwszego z nich zależy to od zgody USA. "Zwiększenie wydobycia będzie wymagać także inwestycji w infrastrukturę, a to czasochłonny proces" - stwierdzono.

Według PIE wzrost cen ropy podbije inflację w Unii Europejskiej. "Zakupy paliwa stanowią średnio 5,1 proc. wydatków konsumpcyjnych w strefie euro" - stwierdzono. Europejski Bank Centralny wskazuje, jak przypomniano, że wzrost kosztów będzie jedną z przyczyn, dla których inflacja w 2022 r. osiągnie w strefie euro 5,1 proc. Przed wybuchem wojny szacunki zakładały wyniki niższe o 2 pkt. proc.- podsumowano.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d47ejw1
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d47ejw1
d47ejw1