Piechociński o zawartym porozumieniu z górnikami: przegrała JSW

Szkoda, że związkowcy, odwracając uwagę od rzeczywistych wyzwań i sytuacji na rynku węgla i koksu oraz możliwości płacowych, postawili "problem prezesa" - tak wicepremier Janusz Piechociński ocenił porozumienie zawarte w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

W piątek zarząd JSW podpisał ze związkowcami porozumienie, co zakończyło trwający od 28 stycznia strajk. Związki zawodowe groziły jednak powrotem do strajku w przypadku braku dymisji prezesa. Rzeczniczka firmy Katarzyna Jabłońska-Bajer podała w poniedziałek, że prezes JSW Jarosław Zagórowski rezygnuje z funkcji prezesa JSW. Pismo w tej sprawie skierował w poniedziałek do rady nadzorczej. Wniosek rada ma rozpatrywać na wtorkowym posiedzeniu.

"Przegrała Jastrzębska Spółka Węglowa i szkoda, że w którymś momencie związkowcy, odwracając uwagę od rzeczywistych wyzwań, sytuacji na rynku węgla, koksu i możliwości płacowych i także socjalnych w tej dużej i ważnej firmie polskiego sektora węglowo-energetycznego, postawili +problem prezesa+ jako cel sam w sobie" - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Olsztynie minister gospodarki. Janusz Piechociński wziął wcześniej udział w spotkaniu samorządowców z Warmii i Mazur.

"Było wiadomo, że jest to tak naprawdę +zasłona dymna+, bo ruch związkowy i reprezentacja załogi nie godziła się na żadne istotne zmiany" - mówił wicepremier.

Jak ocenił, "szkoda, że zmarnowaliśmy tak wiele czasu i że trzeba było aż takiego napięcia na pograniczu strajku w regionie, żeby zgodzić się z prawdą jedną, że kopalnia, szczególnie tak bogato wyposażona w technikę i technologię, nie może pracować pięć dni w tygodniu tylko dlatego, że tak chcą pracować górnicy".

"Górnicy mają pracować pięć dni w tygodniu, a kopalnia powinna pracować minimum sześć dni w tygodniu, tak jak pracuje +Bogdanka+ i pracują konkurencyjne firmy" - zaznaczył.

Dodał, że "za chwilę staniemy przed kolejnymi problemami w innych fabrykach tego sektora, bo rewolucja cenowa w cenach energii i surowcach energetycznych będzie chyba na dłużej niż sądzimy i to nie jest przejściowy półroczny spadek cen ropy naftowej".

W poniedziałek rano górnicy z kopalń JSW wrócili do normalnej pracy, po strajku trwającym od 28 stycznia. Informację o wznowieniu pracy przekazała PAP rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer i związkowcy.

Od rozpoczęcia strajku do podpisania porozumienia w kopalniach przerwane było wydobycie. Teraz, powstałe w wyniku protestu straty, załogi mają odpracować w dni wolne.

Jak podała Jabłońska-Bajer, bezpośrednią przyczyną złożenia rezygnacji przez Zagórowskiego jest "rozpętana przez liderów związkowych fala bezprzykładnej nienawiści i agresji wobec prezesa". "Nienawiść ta była budowana od wielu miesięcy i podsycana przez cały okres kilkunastodniowego strajku" - dodała w przesłanym PAP komunikacie.

Zagórowski oświadczył w piątek, że poda się do dymisji, jeśli zostaną spełnione trzy warunki: będzie podpisane porozumienie ze związkami zawodowymi, załogi od poniedziałku wrócą do pracy i w porozumieniu zostanie doprecyzowana kwestia sześciodniowego tygodnia pracy.

Dwa pierwsze warunki zostały spełnione, jednak sprawa sześciodniowego tygodnia pracy - wbrew woli prezesa - nie została uszczegółowiona. Harmonogram wprowadzenia tego rozwiązania ma przygotować specjalna grupa robocza. Obecnie za pracę w dni wolne górnicy otrzymują znacznie wyższe wynagrodzenie. Wprowadzenie sześciodniowego tygodnia pracy oznaczałoby więc utratę części zarobków.

Zgodnie z treścią porozumienia JSW ma zaoszczędzić 280-300 mln zł (według pierwotnego planu zarząd chciał zaoszczędzić ponad 500 mln zł). W ocenie pełnomocnika rządu ds. górnictwa, sekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa Wojciecha Kowalczyka, dzięki zawarciu kompromisu spółce uda się zaoszczędzić łącznie co najmniej 400 mln zł - przynajmniej 100 mln to dodatkowe oszczędności wynikające z wprowadzenia sześciodniowego tygodnia pracy.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Brytyjczycy rozpływają się nad polskim miastem. "Niedoceniane miejsce"
Brytyjczycy rozpływają się nad polskim miastem. "Niedoceniane miejsce"
Górale załamani brakiem śniegu. "Aż płakać się chce"
Górale załamani brakiem śniegu. "Aż płakać się chce"
Arabska linia tnie loty do Polski. Oto szczegóły
Arabska linia tnie loty do Polski. Oto szczegóły
Włamał się do sklepu i wypił alkohol. Schronisko zarobiło fortunę
Włamał się do sklepu i wypił alkohol. Schronisko zarobiło fortunę
UE zakaże kotłów na gaz? Tak będą wyglądały zmiany w kolejnych latach
UE zakaże kotłów na gaz? Tak będą wyglądały zmiany w kolejnych latach
Zakupy na święta. Oto prognozowany wzrost cen
Zakupy na święta. Oto prognozowany wzrost cen
Tyle pochłonie remont wieży sprzedanej za złotówkę. Oto szczegóły
Tyle pochłonie remont wieży sprzedanej za złotówkę. Oto szczegóły
Ile trzeba zarabiać na 7 tys. zł emerytury? Oto szacunki dla 40-latków
Ile trzeba zarabiać na 7 tys. zł emerytury? Oto szacunki dla 40-latków
Niemcy z zazdrością patrzą nasze plaże. Presja ze strony Polski
Niemcy z zazdrością patrzą nasze plaże. Presja ze strony Polski
Coraz częściej wybywamy z Polski. Oto świąteczny top krajów
Coraz częściej wybywamy z Polski. Oto świąteczny top krajów
Gigantyczna kara utrzymana. Biedronka komentuje decyzję sądu
Gigantyczna kara utrzymana. Biedronka komentuje decyzję sądu
Usłyszała przy kasie, że to koniec karty Biedronki. Sprawdziliśmy to
Usłyszała przy kasie, że to koniec karty Biedronki. Sprawdziliśmy to
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇