WP

Podatki w 2018 roku. Kto się ucieszy, a kto zmartwi?

Podwyżki w budżetówce, wzrost minimalnego wynagrodzenia, podwyżka - dla niektórych - kwoty wolnej od podatku, ale też rosnące obciążenia dla najlepiej zarabiających i składki na ZUS. Sprawdź, co przyniesie 2018 rok w podatkach.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Podniesienie od stycznia kwoty wolnej od podatku ulży jedynie najmniej zarabiającym
Podniesienie od stycznia kwoty wolnej od podatku ulży jedynie najmniej zarabiającym (Fotolia)
WP

W 2018 roku zaczną obowiązywać nowe przepisy podatkowe. Zgodnie z zapowiedziami rządu wzrośnie tzw. kwota wolna od podatku, czyli limit dochodów, do którego nie trzeba płacić podatku dochodowego. W 2017 r. wynosiła 6600 zł, czyli 550 zł miesięcznie. W 2018 r. kwota wolna wzrośnie do 8 tys. zł, czyli ok. 666 zł miesięcznie.

Oznacza to, że osoby, które zarobią do 666 zł miesięcznie, nie zapłacą podatku. Jednak nie wszyscy skorzystają z dobrodziejstw kwoty wolnej, ponieważ wraz ze wzrostem dochodów będzie ona maleć. Przy miesięcznych dochodach od 666 zł do 1083 zł będzie się stopniowo zmniejszać. Dochody między 1083 zł a 7,1 tys. zł miesięcznie (odpowiednio: 13 tys. i 85,5 tys. zł rocznie) kwota wolna nie zmieni się w stosunku do 2017 r. i wyniesie 3091 zł. Dla zarabiających jeszcze więcej (do 10 tys. zł) kwota wolna będzie jeszcze niższa. Jeśli ktoś zarobi w tym roku więcej - w ogóle nie skorzysta z kwoty wolnej.

Na co stać Kowalskiego? Tak zmieniła się siła nabywcza Polaków

WP

Dziennikarze "Faktu" sprawdzili, kto i ile zyska (lub straci) na nowych przepisach podatkowych. Według nich najbardziej na nowej kwocie skorzystają osoby, których dochód nie przekracza 666 zł miesięcznie - zyskają 120 zł. Przy dochodach 700 zł podatnik zyska 69 zł, 800 zł miesięcznego dochodu to zysk 55 zł. Przy dochodach 1000 zł zysk to jedynie 12 zł. Gorzej będą natomiast miały osoby ze znacznie wyższymi dochodami. Przy 10 tys. zł na rękę miesięcznie ich strata wyniesie 38 zł. Przy 12 tys. - już 46 zł.

Nowa kwota wolna od podatku to nie jedyna zmiana podatkowa, która wejdzie w życie 1 stycznia 2018 r. Około 400 tys. osób ucieszy się ze wzrostu płacy minimalnej z 2000 do 2100 zł. Wyższa - o 70 groszy - będzie też minimalna stawka godzinowa - wyniesie 13,70 zł. Od kwietnia 5-procentowe podwyżki mają też dostać nauczyciele - ich uposażenia wzrosną o co najmniej 138 zł - wylicza "Fakt".

Kolejną grupą, którą ucieszą zmiany podatkowe, są artyści i dziennikarze. Dzięki podniesieniu o 100 proc. limitu przychodów, które można będzie zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów (w 2017 r. limit wynosi 85,5 tys. zł, w 2018 r. - 171 tys. zł). Oznacza to średnie oszczędności podatkowe rzędu 3 tys. zł. W 2018 r. wzrosną też płace samorządowców. Szeregowy urzędnik zatrudniony na umowę o pracę będzie zarabiał co najmniej 1700 zł brutto (a nie, jak dotąd 1100 zł). Efekt przyniosły też protesty lekarzy rezydentów - rozpoczynający pracę lekarz zarobi 1450 zł - o 150 zł więcej, niż w 2017 r.

WP

Nie zrealizowano jednak zapowiedzi obniżenia składek na ubezpieczenie społeczne dla prowadzących działalność gospodarczą. Składki na ZUS wręcz wzrosną - o niespełna 40 zł miesięcznie. To nie jedyna zła informacja dla firm. Jak przypomina "Rzeczpospolita", nowe przepisy podatkowe wprowadzają szereg ograniczeń związanych z wpisywaniem wydatków w koszty działalności firmy. Nowością będzie też nowy podatek od powierzchni handlowych, który trzeba będzie płacić, nawet gdy firma nie wykaże dochodu. Jak tłumaczy dziennikowi Anna Turska, doradca podatkowy, partner w kancelarii Ożóg Tomczykowski, zmiany dotkną szczególnie tych podatników, którzy wypracowują niewielki zysk lub wykazują stratę.

Polub WP Finanse
WP
WP