Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, który oznacza, że wiele umów ubezpieczeń grupowych może być nieważnych. Określono, że takie umowy powinny być zawierane po przeprowadzeniu przetargu. Tymczasem, w krajowej budżetówce większość umów została podpisana z pominięciem procedur.
"Rzeczpospolita" zwraca uwagę, że zainteresowanie polisami w sektorze firm prywatnych i budżetówce jest ogromne. Ubezpieczamy się od śmierci, wypadku, a nawet urodzenia dziecka. Miesięczny koszt takiego zabezpieczenia waha się od kilku do kilkunastu złotych.
Wyrok Trybunału zdaniem ekspertów wpłynie na zwiększenie konkurencyjności i zlikwiduje monopol PZU na rynku, do którego należy ok. 80 proc. ubezpieczeń na życie zawartych w budżetówce. Konkurencja na pewno wpłynie na spadek cen ubezpieczeń.
Czy wyrok Trybunału oznacza, że zawierane dotąd polisy z pominięciem przetargów są nieważne? Niekoniecznie, przynajmniej, jeśli chodzi o umowy zawarte przed ogłoszeniem wyroku. W Polsce brakuje danych, ile takich umów zawarto z pominięciem procedur. Co prawda UZP będzie miał teraz prawo złożenia do sądu pozwu o stwierdzenie nieważności umowy ubezpieczeniowej, ale o taki wyrok będzie trudno.
Zdaniem Przemysława Szustakiewicza, wykładowcy prawa na Uczelni Łazarskiej, wypowiadającego się na łamach "Rzeczpospolitej", trudno sądowi orzec nieważność umowy. Aby to zrobić, trzeba udowodnić, że w sposób oczywisty złamała prawo. Jednak obowiązek ogłszania przetargów w tym przypadku nie był dotąd oczywisty.
kj