Trwa ładowanie...

Prokuratorzy niszczą ludzi i firmy

"Puls Biznesu" opisuje historię Marka Kubali, który przez urzędników stracił firmę i jest bankrutem. Na uniewinnienie czekał 11 lat, ale się nie poddał.

Share
Prokuratorzy niszczą ludzi i firmyŹródło: Jupiterimages
d2dwgn2

Teraz walczy o odszkodowanie Marek Kubala, który prowadził dobrze prosperujący salon samochodowy w Wałbrzychu, został aresztowany w 2000 r., po donosie nieżyczliwej mu osoby - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Śledczy wzięli pod lupę jego wcześniejszy biznes, którym był import aut z USA i Kanady. Postawiono mu między innymi zarzuty przemytu samochodów, korupcji i przebijania numerów rejestracyjnych. Marek Kubala wylądował za kratkami.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że rozkręcenie podobnego biznesu, jaki prowadził Kubala, planowała osoba spokrewniona z jednym z prokuratorów. "Puls Biznesu" pisze, że miałkość zarzutów szybko dostrzegł sąd, który po miesiącu zwolnił przedsiębiorcę z aresztu. Gdy ten wrócił do salonu, nie zobaczył tam już aut ani wyposażenia. Banki, które zaczęły się domagać natychmiastowej spłaty wierzytelności, przystąpiły do windykacji.

d2dwgn2

Proces Marka Kubali ciągnął się latami. Dopiero w 2008 roku wałbrzyski sąd go uniewinnił. Prokuratura wniosła apelację i na początku ubiegłego roku, sąd w Świdnicy uniewinnił Kubalę z kilku zarzutów, a kilka umorzył z powodu przedawnienia. Prokuratura przegrała z kretesem - pisze "Puls Biznesu".

Marek Kubala chce walczyć o odszkodowanie od państwa za zniszczony biznes. Domaga się 14,5 mln zł.

Więcej na ten temat - w "Pulsie Biznesu".

d2dwgn2
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2dwgn2
d2dwgn2