System emerytalny wisi na włosku

Była wiceminister pracy Agnieszka Chłoń-Domińczak uważa, że trzeba zrobić wszystko, aby Polacy w wieku produkcyjnym mogli więcej pracować. Ekspertka z Instytutu Statystyki i Demografii SGH zaznaczyła, że tylko poprzez wykorzystanie potencjału zawodowego drzemiącego w polskim społeczeństwie można poprawić system emerytalny.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

W rozmowie z Programem Pierwszym Polskiego Radia Agnieszka Chłoń-Domińczak zauważyła, że jedynie trochę ponad 50 procent Polaków w wieku produkcyjnym ma w tej chwili zatrudnienie. Według byłej wiceminister to za mało i rząd powinien bardziej wspierać na rynku pracy osoby w wieku od 15 do 64 lat. Jak wyjaśniła, ludność naszego kraju starzeje się, a więc osób zdolnych do pracy w przyszłości będzie coraz mniej, a tych na emeryturze - coraz więcej. Natomiast - jak zaznaczyła ekspertka - dziś można lepiej wykorzystywać potencjał zawodowy Polaków.

Agnieszka Chłoń-Domińczak uważa też, że częste zmiany polityczne wokół ZUS wpływają na osłabienie stabilności systemu emerytalnego. Jej zdaniem negatywne skutki ma chociażby dyskusja o braku pieniędzy na emerytury, czy manipulowanie przy składkach - przerzucanie ich pomiędzy funduszami z innych powodów niż zapewnienie większych emerytur.

Była wiceminister pracy przyznaje, że system emerytalny może być przedmiotem starć politycznych - nawet w obrębie jednego rządu. Często dochodzi sporów ministra finansów z osobami, które są odpowiedzialne za emerytury. Ministerstwo finansów ma bowiem zwykle krótkoterminowe cele - jak zmniejszenie deficytu budżetowego czy ograniczenie długu publicznego, podczas gdy system emerytalny planowany jest czasem na kilkanaście lat do przodu.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE