Tajemnica skorpiona, który miał zaatakować w Biedronce, wyjaśniona. Prawda zaskakuje

Tajemnicze stworzenie miało sterroryzować klientów elbląskiej Biedronki. Sprawą zajął się nawet sanepid, a przez internet przetoczyła się fala domysłów, skąd i jak jadowity napastnik dodarł do Polski. Sprawę ostatecznie rozstrzygnął entomolog - spec od owadów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rzekomy skorpion został dokładnie przebadany.
Rzekomy skorpion został dokładnie przebadany. (Biedronka, Fot: biedronka)
WP

Jak donosił „Super Express”podczas robienia zakupów w elbląskiej Biedronce jeden z klientów nagle zaczął się przed czymś opędzać. Opowieści świadków tego zdarzenie, przytaczane przez gazetę, naprawdę robiły wrażenie.

Biedronka odchudza Polaków. Wyeliminowała tony niezdrowych składników

WP

Młody człowiek miał wyglądać jak zaatakowany przez „coś przypominającego egzotycznego skorpiona”. Sprawę przejął sanepid. Do pracy zabrali się też eksperci, którzy mieli za zadanie ustalić co to za napastnik.

**Zobacz także: Praca w Biedronce. Nowe stanowiska i nowe pensje**

WP

Ostatecznie to właśnie entomolog zagadkę rozwiązał. - Dokładnie weryfikujemy wszystkie zgłoszenia ze strony klientów, nawet te, które wydają się nieco wyolbrzymione. W tej konkretnej sytuacji ciało obce wskazane przez klienta zostało poddane konsultacji entomologicznej eksperta - mówi Barbara Tokarz, menedżer ds. relacji zewnętrznych w Jeronimo Martins Polska S.A. .

- Z tej opinii jednoznacznie wynika, że nie jest to obiekt pochodzenia zwierzęcego, a fragment rośliny – spłaszczony koszyczek kwiatowy z zawiązującymi się nasionami - dodaje rzecznik.

Drogą mailowa otrzymaliśmy też wynik tej konsultacji, z którejwynika, że z całą pewnością nie był skorpion. - W tej sytuacji doniesienia o pogryzieniu przez skorpiona nie znajdują potwierdzenia w faktach - dodaje Tokarz.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
WP
WP