Trwa ładowanie...
wiśnie
MAGL
14-05-2024 08:49

Wiśnie przegrały z przymrozkami. "Straty sięgają nawet 95 proc."

Kolejni sadownicy z niepokojem patrzą na rozpoczynający się sezon. W sadach wiśniowych straty sięgają aż 95 proc. Plantatorów całkowicie zaskoczyły kwietniowe anomalie pogodowe.

Sadownicy wskazują na pierwsze efekty wiosennych przymrozkówSadownicy wskazują na pierwsze efekty wiosennych przymrozkówŹródło: East News, fot: Piotr Hukalo
d3gu7f1
d3gu7f1

Problem polega na tym, że w tym roku wegetacja w sadach rozpoczęła się trzy tygodnie wcześniej. Zbiegło się w to czasie z przymrozkami, które splądrowały uprawy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Im większe ryzyko, tym większa musi być marża - Jarosław Szanajca - Dom Development w Biznes Klasie

Pierwsze przymrozki uderzyły, gdy wiśnie wczesne były w fazie końcówki kwitnienia. Łutówka natomiast w fazie pełni kwitnienia. W zależności od położenia sadu, kwatery, klasy bonitacyjnej gleby, skala uszkodzeń jest przeróżna, sięgająca nawet do 90 procent - podkreśla w rozmowie z portalem sadyogrody.pl Piotr Pasik, producent wiśni i prezes Krajowego Stowarzyszenia Producentów Wiśni.

Jak wskazuje, uprawą wiśni zajmują się od 40 lat, ale "nie pamięta, aby kiedykolwiek wystąpiły u nas takie anomalia". Pierwsze zabiegi wykonali 20 lutego, ale kwiecień ich zaskoczył. - Fazy rozwojowe wiśni postępowały tak szybko, że nie nadążaliśmy z opryskami - relacjonuje.

d3gu7f1

Gdzie straty w sadach wiśni są największe?

Z jego informacji wynika, że przymrozki bardzo mocno doświadczyły "rejon Lubelski, rejon Wisły, Lipsko i Sandomierz". Ostateczna skala strat zależy od klasy bonitacyjnej gleby, położenia kwatery, sadu i stopnia rozwinięcia danej odmiany.

- W niektórych sadach straty sięgają nawet 95 procent. W innych są na poziomie 30-60 procent. Trochę lepiej wypada rejon Kujaw. W Białej Rawskiej ucierpieli sadownicy od strony Łodzi. W moim sadzie mam kwatery ze stratami 90 proc. - przyznaje prezes producentów wiśni.

Jak tłumaczy, sadownicy poznają ostateczne efekty strat po czerwcowym opadzie, który w tym sezonie wystartuje wcześniej (po 15-20 maja). - W wielu sadach jest już sucho. Brak deszczu spowoduje silniejsze opadanie zawiązków. Na chwilę obecną nikt nie jest w stanie ocenić ile będzie miał z hektara - ubolewa.

"Niektóre sady są puste"

Dla sadowników trudny był nie tylko kwiecień, lecz także początek maja. Jak już informowaliśmy w WP, jeden z plantatorów z woj. wielkopolskiego stracił prawdopodobnie wszystkie czereśnie i śliwy. "Całość czarna. Całą niedzielę odchorowałem psychicznie. To jednak jest trudne do akceptacji, bo to jednak cały rok jak krew w piach" - zauważył plantator.

d3gu7f1

Przymrozki spędzają sen z powiek także rolnikom, którzy zajmują się uprawą czereśni. - Tam gdzie owoce są zmarznięte spada ich na ziemię bardzo wiele. W niektórych sadach owoców zdatnych do spożycia zostaje naprawdę mało. Niektóre są puste - stwierdził w rozmowie z WP Finanse Krzysztof Czarnecki, sadownik spod Mszczonowa (woj. mazowieckie), wiceprezes Związku Sadowników RP, który w swoim sadzie ma czereśnie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3gu7f1
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3gu7f1