Trwa ładowanie...

Zachodnie firmy przed kluczowym wyborem. Zasady mogą być cenniejsze od pieniędzy

Z powodu rosyjskiej agresji na Ukrainę wiele zachodnich firm wstrzymało swoje biznesy w Rosji. Walki trwają już 51 dni i może się okazać, że bardziej opłacalne będzie całkowite wycofanie się z rosyjskiego rynku niż czekanie na koniec wojny - pisze w piątek dziennik "Financial Times". "Jeśli przyjrzeć się bliżej reakcjom firm na brutalność Rosji, staje się jasne, że czekają je trudniejsze decyzje finansowe" - komentuje gazeta.

Zachodnie firmy przed kluczowym wyborem. Zasady mogą być cenniejsze od pieniędzy Zachodnie firmy przed kluczowym wyborem. Zasady mogą być cenniejsze od pieniędzy Źródło: EPA, PAP, fot: YURI KOCHETKOV
d17jciy

Proces wycofywania się zachodnich marek w odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę "został okrzyknięty chwalebnym czasem korporacyjnej odpowiedzialności politycznej" - pisze w piątek Financial Times. "To najbardziej znaczący i najmniej kontrowersyjny przykład korporacyjnej dyplomacji" - czytamy. Bill Bowder, przedsiębiorca i działacz społeczny, ocenił w tym tygodniu, że sektor prywatny jest kluczowym sojusznikiem w wysiłkach zachodnich rządów zmierzających do zduszenia rosyjskiej gospodarki - przypomniał dziennik.

"Jednak do tej pory niewiele słyszeliśmy o tym, ile dochodów akcjonariuszy inwestorzy są skłonni poświęcić dla tych wartości" - zauważył Financial Times. "Za wyjątkiem gigantów z branży naftowej i gazowej, którzy prowadzą wielomiliardowe przedsięwzięcia w Rosji, pryncypialne deklaracje większości firm wiązały się jak dotąd z dość niskim kosztem" - ocenia gazeta.

Dziennik zwrócił uwagę, że niezależnie od swojego zbulwersowania stopniem okrucieństw, niewielu akcjonariuszy musiało zmieniać swoje prognozy zysków. "Jeśli jednak przyjrzeć się bliżej reakcjom firm na brutalność Rosji, staje się jasne, że czekają je trudniejsze decyzje finansowe" - wskazał FT.

d17jciy

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Putin przygotował się do wojny. Wywołał kryzys energetyczny

Financial Times przywołał opinię Jeffreya Sonnenfelda, profesora Yale School of Managment, który szacuje, że ponad 600 firm ograniczyło swoją działalność w Rosji w stopniu większym, niż wymagają tego sankcje. Jednak tylko nieliczne z nich wycofały się całkowicie. Zdaniem dziennika przedsiębiorstwa mogły sądzić, że "uda im się jakiś czas przeczekać", a następnie wznowić działalność, gdy uwaga świata przestanie skupiać się na Ukrainie.

d17jciy

Lepiej odpuścić niż stracić reputację

"Te nadzieje muszą słabnąć w miarę gromadzenia się dowodów potencjalnych zbrodni wojennych. Perspektywa szybkiego rozwiązania, dzięki któremu zachodnie marki będą mogły spokojnie wrócić do moskiewskich centrów handlowych, wydaje się coraz bardziej odległa" - komentuje FT.

"Strategie zabezpieczające były optymistyczne i wydają się coraz bardziej naiwne" - skomentował Sonnenfeld. Zdaniem Financial Times "dla większości firm Rosja jest na tyle małym rynkiem, że skutki finansowe są do opanowania". Sonnenfeld stwierdził jednak, że w miarę przedłużania się brutalnej kampanii Moskwy, koszty reputacji firm coraz bardziej przewyższają korzyści płynące z utrzymywania otwartych opcji.

Chociaż zainteresowanie Zachodu Ukrainą może się z czasem zmniejszyć, to niektóre dane sondażowe potwierdzają opinię Sonnenfelda. FT powołał się na zdanie firmy zajmującej się wywiadem decyzyjnym - Morning Consult - która stwierdziła w tym tygodniu, że "najbezpieczniejszą opcją jest opuszczenie statku raczej wcześniej niż później". Firma przeprowadziła badanie, które wykazało "przytłaczające poparcie" amerykańskich i europejskich konsumentów dla perspektywy całkowitego opuszczenia Rosji przez zachodnie firmy.

Financial Times zauważa, że z opuszczeniem rynku wiążą się jednak pewne problemy. Chodzi m.in. o odprawy dla pracowników czy przeprowadzenie aktualizacji wartości rosyjskich aktywów. Pozostaje też kwestia znalezienia niesankcjonowanych nabywców tych aktywów, a także repatriacja dochodów ze sprzedaży.

d17jciy

Nadszedł czas, by się określić

"Bitwa już się rozpoczęła: firmy muszą stanąć po stronie demokracji i autokracji" - skomentował Bennett Freeman, współpracownik Chatham House i były urzędnik Departamentu Stanu USA. FT zaznaczył, że "najpierw jednak zarządy muszą być przekonane, że wielcy akcjonariusze nie ukarzą ich za całkowite wycofanie się z Rosji".

"Wkraczamy w fazę kryzysu ukraińskiego, w której zasady, jakimi kierują się firmy, mogą okazać się bardziej kosztowne dla ich zysków. Jak dotąd niewiele wiemy o tym, co sądzą o tej perspektywie ich najwięksi udziałowcy. Nadszedł czas, by inwestorzy zaradzili temu problemowi, jasno przedstawiając swoje własne wartości" - podsumowuje brytyjski dziennik.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d17jciy
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d17jciy