Trwa ładowanie...

Banki walczą z klientami o pieniądze i przegrywają. Sądy stawiają sprawę jasno

Frankowicze, którym udało się unieważnić swoje umowy, stają przed jeszcze jednym wyzwaniem. Banki wysyłają bowiem do sądów pozwy o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału kredytu frankowego. Właśnie zapadają pierwsze wyroki w tych sprawach. Sądy są dla banków bezlitosne: za niezgodne z prawem umowy nie należy się żadne wynagrodzenie.

Banki walczą z klientami o pieniądze i przegrywają. Sądy stawiają sprawę jasno Banki walczą z klientami o pieniądze i przegrywają. Sądy stawiają sprawę jasno Źródło: Adobe Stock, fot: DEMI VAA SUNILA
d4mycwa
d4mycwa

Sąd Okręgowy w Szczecinie, gdzie zapadł jeden z pierwszych wyroków, uznał, że bankowi nie należy się wynagrodzenie pobierane po unieważnieniu umowy kredytowej, ponieważ zawieranie umów niezgodnych z prawem nie może być opłacalne - informuje serwis prawo.pl. Co więcej, gdyby takie wynagrodzenie było uzasadnione, doszłoby do sytuacji, w której bankom opłacałoby się zawierać umowy niezgodne z prawem, bo zawsze by zarabiały.

Ryzyko powinna ponosić firma, nie klient

Szczeciński sąd stwierdził też, że domaganie się przez bank wynagrodzenia za korzystanie z kredytu w przypadku unieważnienia umowy kredytowej stoi w sprzeczności z dyrektywą UE - 93/13, z której zapisów wynika, że to przedsiębiorca stosujący w umowach niedozwolone klauzule ponosi ryzyko związane z ich wyeliminowaniem i musi się takich zapisów wystrzegać.

Prawo.pl przytacza stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, według którego dochodzenie przez bank od konsumenta roszczeń za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy kredytu frankowego naruszałoby w szczególności obowiązek wywołania efektu odstraszającego w stosunku do przedsiębiorców, którzy wprowadzają do swoich umów nieuczciwe zapisy.

Podwyżki cen prądu. "Od 30 lat dopłacamy do spółek węglowych"

Prawnicy w rozmowie z serwisem nie mają wątpliwości, że pozwy przeciwko kredytobiorcom o zwrot wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu skończą się porażką banków, a także koniecznością pokrycia przez banki wysokich kosztów postępowań sądowych.

d4mycwa

Banki odpierają zarzuty

Bankowcy, których cytuje portal, uważają natomiast, że brak możliwości pobierania wynagrodzenia stanowiłby nieproporcjonalnie wysoką sankcję, co również byłoby naruszeniem unijnej dyrektywy 93/13, mówiącej o proporcjonalności sankcji.

- Dopiero zapadają pierwsze wyroki, nie są one jeszcze prawomocne i wszystko może się zmienić. Linia orzecznicza jeszcze się nie ukształtowała. Czekamy na wyrok TSUE w tej sprawie. Dużo będzie od tego zależało – podkreśla w rozmowie z serwisem Tadeusz Białek, wiceprezes Związku Banków Polskich.

W ostatnich miesiącach banki coraz częściej pozywają frankowiczów. Powodem takiej reakcji są częściej zapadające orzeczenia na korzyść frankowiczów. Banki chcą w ten sposób zabezpieczyć się przed przedawnieniem swoich roszczeń wobec kredytobiorcy.

Nie zawsze jednak klienci są górą. W czwartek zapadł wyrok w toczącej się od 2016 roku sprawie przed łódzkim sądem. Grupa 1,7 tysiąca frankowiczów złożyła pozew przeciwko mBankowi, domagając się uznania ich umów kredytowych za nieważne. W czwartek Sąd Okręgowy w Łodzi wydał korzystny dla banku wyrok i w całości oddalił te żądania. Wyrok nie jest prawomocny, nie jest więc wykluczone, że sprawa będzie miała dalszy ciąg.

Warto dodać, że część banków proponuje klientom frankowym ugody. Tak robią na przykład PKO BPmBank.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4mycwa
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4mycwa