Trwa ładowanie...
d1qjvwl

Dolar od miesięcy nie był aż tak słaby. Skąd siła euro?

Zobacz, jak na tle najważniejszych walut radzi sobie złoty.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Dolar od miesięcy nie był aż tak słaby. Skąd siła euro?
(Fot: PeteLinforth / pixabay (CC0 Public Domain))
d1qjvwl

Majówka nie była spokojnym okresem na foreksie. Wyróżniały się notowania najważniejszej pary walutowej świata, czyli eurodolara. Słabość amerykańskiej waluty nie przekłada się jednak wprost na kurs wyrażony w naszej walucie. Tym bardziej, że złoty cały czas jest pod presją m.in. ze strony agencji Moody's.

- Pogarszające się nastroje sprawiły, że kurs EUR/USD znalazł się na poziomie najwyższym od sierpnia ubiegłego roku - zauważa dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.

Od początku tego roku wartość euro liczona w dolarach wzrosła o prawie 6 proc. We wtorek przez chwilę kurs przekroczył nawet 1,16 dolara, a przypomnijmy, że w styczniu był jeszcze poniżej 1,08 dolara.

d1qjvwl

Tegoroczne notowania eurodolara

Za osłabieniem amerykańskiej waluty stoją spekulacje odnośnie opóźniania przez Fed podwyżek stóp procentowych, które wciąż są na bardzo niskim poziomie 0,25-0,5 proc. (w Polsce główna stawka wynosi 1,5 proc.).

W opinii jednego z członków amerykańskiego banku centralnego Johna Williamsa, dochodzenie do właściwego poziomu stóp procentowych może potrwać lata, a Fed nie powinien ignorować niepokojących sygnałów płynących z innych gospodarek. W podobnym tonie wyraził się ostatnio Dennis Lockhart z Atlanty, który zwrócił uwagę, że referendum w sprawie Brexitu może stwarzać duże trudności dla Fed, gdyż niepewność polityczna może wpłynąć na inwestycje i wydatki konsumentów.

Okoliczności nie były dla złotego sprzyjające, ale tym razem notowania naszej waluty były dość stabilne. - Słaby ostatnio na świecie dolar sprawia, że kurs USD/PLN utrzymuje się w okolicy dwutygodniowych dołków i średniej wartości obserwowanej w kwietniu - zauważa Damian Rosiński, analityk DM AFS.

d1qjvwl

Tegoroczne notowania dolara

- Pogorszenie nastrojów przywołuje na myśl starą maksymę z Wall Street "sell in May and go away" (sprzedaj w maju i jedź na wakacje), co sugerowałoby ciężkie czasy dla posiadaczy akcji, a w przypadku walut większości tych, które nie są uważane za bezpieczne - komentuje Damian Rosiński. Analityk DM AFS sugeruje, że złoty w tym scenariuszu mógłby ponownie osłabić się, czego efektem mógłby być powrót dolara w okolice 4 zł.

Jednocześnie warto zauważyć, że polska waluta w ostatnim czasie mocno oderwała się od czynników o charakterze globalnym, a bardziej reaguje na to, co dotyczy stricte Polski. - Ponieważ jednocześnie złoty nadal, jak wynika z naszych analiz, jest fundamentalnie niedowartościowany, tak zarysowany, negatywny scenariusz raczej mu nie grozi. Konieczna jest jednak w tym kontekście poprawa klimatu gospodarczego i nastawienia inwestorów do inwestycji w rodzime aktywa - tłumaczy Rosiński.

Takiej poprawie nastrojów służyłoby zmniejszenie niepewności inwestorów, co do planów pomocy dla zadłużonych we frankach czy zmian w kwestii emerytur. Ważna w tym kontekście jest też ocena Polski przez agencję Moody's. Na razie jednak większość ekspertów zakłada co najmniej obniżenie perspektywy ratingu. Nie wykluczony jest też ruch podobny do tego, który wykonała agencja Standard & Poor's w styczniu, czyli cięcie ratingu.

d1qjvwl

Podziel się opinią

Share
d1qjvwl
d1qjvwl