Trwa ładowanie...

Drożyzna na stacjach paliw. Ósemka z przodu w cennikach. Co dalej?

8 zł za litr paliwa. Kolejna bariera drożyzny na stacjach została już przekroczona. Pan Krzysztof z Bolesławca przesłał nam zdjęcie, na którym widzimy ósemkę z przodu przy cenie diesla. "Szok. Czekamy na 9 zł" – ponuro komentuje nasz czytelnik. Tankowanie już tylko dla bogaczy?

Share
Ropa naftowa jest najdroższa od 14 lat, a prognozy ekspertów nie wykluczają, że wkrótce pobity będzie rekord sprzed kilkunastu lat. Na stacjach ceny zmieniają się co kilka godzin Ropa naftowa jest najdroższa od 14 lat, a prognozy ekspertów nie wykluczają, że wkrótce pobity będzie rekord sprzed kilkunastu lat. Na stacjach ceny zmieniają się co kilka godzin Źródło: east news, fot: Piotr Molecki
d253o5v

Trwająca od dwóch tygodni wojna na Ukrainie wywraca do góry nogami wszystkie prognozy ekspertów dotyczące cen paliw. Tarcza antyinflacyjna, o której tak często mówi premier Mateusz Morawiecki, niewiele dała.

Powód? Takich wzrostów cen ropy nafrotowej na światowych rynkach nie spodziewał się nikt. W dwa tygodnie baryłka surowca zdrożała o ponad 30 proc. z 95 do 125 dolarów.

Ropa naftowa jest najdroższa od 14 lat, a prognozy ekspertów nie wykluczają, że wkrótce zostanie pobity rekord sprzed kilkunastu lat. Notowania surowca mogą skoczyć do 150 dolarów.

d253o5v

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Litr benzyny po 8 zł? To możliwe

To wszystko sprawia, że na polskich stacjach ceny paliw potrafią zmieniać kilka razy dziennie, a różnice sięgają 20-50 gr na litrze. W ostatni weekend podwyżki były rzędu 50-60 groszy.

Polacy zszokowani cenami na stacjach

Polacy w mediach społecznościowych pokazują zdjęcia, na których widać już stawki na poziomie powyżej 7, a nawet 8 zł. Do redakcji napisał pan Krzysztof z Bolesławca, zszokowany cenami na jego lokalnej stacji. "Czekam na 9 zł" - pisze.

stacja paliw, ceny paliw, drożyzna na stacjach wp.pl
Źródło: wp.pl

Czytelniczka z podwrocławskiej Sobótki każdego dnia dojeżdża do pracy do Wrocławia. Jej mąż także.

d253o5v

- Skończyło się jeżdżenie na dwa samochody - mówi w rozmowie z WP Finanse pani Anna. - Policzyliśmy i wyszło nam, że znaczną część jednej pensji wydajemy na paliwo. Tankuję za 100 zł i wystarcza to na 3-4 dni jazdy. Dlatego od kilku dni jedno auto zostaje w garażu i jeździmy z mężem razem, choć to niełatwe, bo pracujemy w dwóch różnych częściach miasta. Czekam na połączenie kolejowe, które niedługo ma być uruchomione. To jedyna nadzieja na uratowanie domowego budżetu - dodaje.

Zmniejszenia akcyzy na paliwa i zwolnienie paliw z podatku od sprzedaży detalicznej, o których zdecydował rząd pod koniec ubiegłego roku, nie przyniosły ulgi w postaci znaczących obniżek cen. Paliwo na chwilę było tańsze o 60-70 groszy na litrze, ale teraz możemy pomarzyć o 6 zł za litr.

W ubiegłym tygodniu szokowały ceny zaczynające się od cyfry siedem, dziś widzimy już w cennikach ósemki z przodu. Czy tę szalejąca drożyznę uda się powtrzymać? Niestety nie mamy dobrych wieści.

Możliwości rządu, by zapobiec podwyżkom, skończyły się. Jak mówi w rozmowie z money.pl profesor Adriana Łukaszewicz z Akademii Leona Koźmińskiego (ALK), "rezygnacja z dochodów podatkowych z paliw jest teoretycznie możliwa, ale w praktyce byłaby bardzo trudna".

- Budżet państwa nie jest w dobrym stanie. Rząd jedną decyzją mógłby zrezygnować z VAT-u czy akcyzy, ale to uderzyłoby w Polaków z innej strony. Władze mają więc małe pole manewru – ocenia ekspert.

d253o5v

– Pozostaje liczyć na przedłużenie dotychczasowych tarcz, które według założeń powinny skończyć się w połowie roku. Gdyby stawki podatków wróciły teraz do pierwotnych poziomów, płacilibyśmy za litr paliwa o około 90 groszy więcej – wskazuje Jakub Bogucki w rozmowie z money.pl.

Embargo USA. Efekty już widać

Po wzrostach po wybuchu wojny na Ukrainie, ceny ropy naftowej spadły, ale w czwartek rano znów zaczęły rosnąć. Ropa Brent na rynku londyńskim kosztowała 113,37 dol. za baryłkę, co oznacza wzrost o 2,01 proc.

W czwartek rano baryłka ropy na giełdzie Nymex w Nowym Jorku kosztowała 110,31 dolarów, o 1,48 proc. więcej. Z kolei ropa Brent na rynku londyńskim kosztowała 113,37 dol. za baryłkę, co oznacza wzrost o 2,01 proc.

Czynnikiem napędzającym wzrost cen ropy do środy jest zakaz importu tego surowca z Rosji wprowadzony przez Stany Zjednoczone. Waszyngton ogłosił embargo we wtorek po południu. Wtorkowa decyzja USA nie wpłynęła istotnie na dalsze zwyżki notowań ropy naftowej, bo była spodziewana.

d253o5v

Prezydent USA Joe Biden nakładając embargo na rosyjską ropę przyznał, że ruch ten zwiększy ceny surowców, ale ma ponadpartyjne poparcie i uderzy w "arterię rosyjskiej gospodarki".

W 2021 r. Stany Zjednoczone importowały z Rosji średnio ponad 20,4 mln baryłek ropy naftowej i produktów rafineryjnych miesięcznie, co stanowiło około 8 proc. importu paliw płynnych w USA.

Embargo Wielkiej Brytanii ma zacząć obowiązywać natomiast z końcem roku.

Czwartek to 15. dzień inwazji rosyjskiej na Ukrainę, która rozpoczęła się 24 lutego. W związku z rosyjską napaścią na Ukrainę wiele państw i przedsiębiorstw na świecie nałożyło na Rosję i Białoruś sankcje gospodarcze i polityczne.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d253o5v
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d253o5v
d253o5v