Trwa ładowanie...
dau5tj1

Efekt koronawirusa? Wykupiony sprzęt do ćwiczeń i trenerzy bez źródła dochodu

Jest jeszcze kolejny, mniej oczekiwany, efekt stanu zagrożenia epidemiologicznego koronawirusem. Poza papierem toaletowym ludzie wykupują... sprzęt sportowy do ćwiczeń w domu. W mgnieniu oka znikają zestawy hantli czy gumy oporowe. Za to trenerzy personalni zostali bez głównego źródła dochodu, więc radzą sobie jak mogą - treningami online lub... zawieszeniem działalności.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Epidemia koronawirusa sprawiła, że Polacy zaczęli dbać o swoje zdrowie.
Epidemia koronawirusa sprawiła, że Polacy zaczęli dbać o swoje zdrowie. (PAP, Fot: PAP/Jakub Kaczmarczyk)
dau5tj1

Jednym z efektów ogłoszenia stanu zagrożenia epidemiologicznego są zamknięte siłownie i kluby fitness. Dla osób regularnie z nich korzystających to nie lada kłopot, szczególnie, że aktywność fizyczna sprzyja poprawie odporności. Dla trenerów też jest to kłopot - nie ma ćwiczących, nie ma dochodów.

Rozwiązaniem są ćwiczenia w domu. Przyzwyczajeni do akcesoriów dostępnych na siłowni Polacy, rzucili się na sprzęt do ćwiczeń w swoich czterech ścianach.

    Decathlon.pl
(Decathlon.pl, Fot: Decathlon)

Jeszcze w piątek, kiedy sprawdzałam, wszystkie te sprzęty były normalnie dostępne w sklepie online Decathlonu z oznaczeniem dostępności jako duża. Ale już od niedzieli można co najwyżej zostawić maila, aby dostać powiadomienie o tym, kiedy sprzęt będzie znowu dostępny. Hantle były w poniedziałek rano dostępne, ale przez kilkanaście minut.

dau5tj1

Zobacz też: Spróbowali konserw turystycznych od różnych producentów. "Wygląda jak karma dla psa"

- Rzeczywiście od soboty zauważamy zwiększoną sprzedaż na produktach do treningu w domu, głównie do ćwiczeń siłowych. Sprzedają się hantle, gumy oporowe, ale i sprzętu cardio. Powodzeniem cieszą się także trenażery i rowery - poinformował WP Finanse Decathlon.

Sieć tłumaczy też pojawianie się na chwilę danego produktu. - W związku z ogromnym zainteresowaniem na wyżej wymienionych produktach występują chwilowe braki, jednak cały czas pracujemy nad zapewnieniem jak najszybciej dostępności produktów, m.in. poprzez zwalnianie rezerw zapasów, jakie były przeznaczone dla sklepów stacjonarnych. To powoduje pojawienie się produktów online jeszcze tego samego dnia - podaje nam sklep.

dau5tj1

Ale nie tylko w nim sprzedaż wzrosła. Przeszukując internetowe sklepy w wielu brakuje już akcesoriów w przystępnych cenach. Przykładowo, chcąc kupić hantle na abcfitness.pl dostałam odpowiedź, że również oni notują ogromny skok zainteresowania i nie są w stanie przewidzieć, kiedy dostanę swoje zamówienie. Zakupy zrobiłam w poniedziałek ok. 8 rano i do wtorkowego popołudnia nie dostałam żadnej informacji czy wysłano już sprzęt.

A czy rzeczywiście, aby trenować dalej efektywnie w warunkach domowych potrzeba do tego specjalnego sprzętu? Niekoniecznie, a wśród niektórych z branży budzi to zdziwienie. - Nie rozumiem całego tego szału zakupów, nagle każdy potrzebuje sprzętu do treningu w mieszkaniu. Uspokoję, nie spadnie wam forma przez dwa tygodnie. Nie macie się czego obawiać, a wasi podopieczni też nie zawalą formy na resztę życia. Wszędzie należy zachować rozsądek i postępować tak jak dotychczas, tyle że bez siłowni. - tłumaczy Przemysław Nowak, doświadczony trener i założyciel siłowni Papaj Gym.

Czytaj też: Przygraniczny biznes kuleje przez wirusa. "Jak mam oddać auto klientowi ze Słowacji?"

Sklepy sportowe mogą się cieszyć, ale w gorszej sytuacji są wszyscy trenerzy, dla których głównym źródłem dochodu były treningi personalne. - Kwarantanna oznacza przede wszystkim duży problem finansowy, jeżeli trenerzy opierają się wyłącznie na pracy w klubie. - mówi Przemysław. - Jednym słowem trenerzy pozostają tak naprawdę bez możliwości zarobku.

dau5tj1

Jedyne co pozostaje, to prowadzenie treningów i rozpisywanie planów online, ale jest z zastrzeżeniem, że trzeba mieć założoną działalność gospodarczą. Można też prowadzić treningi "z dowozem". - Słychać w otoczeniu, że starają się dojeżdżać do klientów i prowadzić treningi indywidualne w mieszkaniach. Ale wiadomo to są dodatkowe koszty dla takiego klienta i nie każdy się zdecyduje patrząc na ilość zachorowań w naszym kraju, z obawy o zdrowie. - dodaje właściciel Papaj Gym.

Niektórzy rozważają bardziej drastyczne rozwiązania. - Duża część trenerów, dla których praca w klubie to główne źródło utrzymania, decyduje się na zawieszenie działalności gospodarczej, żeby obniżyć płacone składki za ten okres, kiedy nie mogą prowadzić treningów - mówi mi Laura Adamczyk, trenerka przygotowania motorycznego.

Czytaj też: Nie wszystkie sklepy zamknięte. Polacy rzucili się na śrubki, gwoździe i cebulki tulipanów

Jednak moi eksperci są dobrej myśli i starają się dostrzegać plusy "narodowej kwarantanny" - Przede wszystkim oznacza to czas dla bliskich i dla siebie. Wielu trenerów pracuje w nienormowanym czasie pracy przez cały tydzień. Tak naprawdę mamy mało czasu dla siebie, więc przyda się czas wolny na odpoczynek. - mówi mi Przemysław.

dau5tj1

- Liczę, że po tych dwóch tygodniach wrócę normalnie do pracy ze wszystkimi klientami i wszystko będzie dobrze - dodaje Laura.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

dau5tj1

Podziel się opinią

Share
dau5tj1
dau5tj1