ycipk-1o0xjw

Gdy fryzjer się nie popisał, klient może składać reklamację. Zadośćuczynienie za krzywdę może iść w tysiące złotych

Przyjęcie komunijne w restauracji, oprawa muzyczna wesela, fryzura czy makijaż – wszystko to możemy reklamować, gdy nie spełniło naszych oczekiwań. Ważne, by wcześniej określić, czego tak naprawdę chcemy. Brak pisemnej umowy wcale nie ogranicza klienta w dochodzeniu jego praw.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Fatalna restauracja może zepsuć nawet najpiękniejsze przyjęcie komunijne
Fatalna restauracja może zepsuć nawet najpiękniejsze przyjęcie komunijne (PAP, Fot: Paweł Kula)
ycipk-1o0xjw

Myli się ten, kto uważa, że reklamacji podlegają tylko wadliwie działające przedmioty, np. przemakające buty czy psujący się sprzęt elektroniczny. Na dokładnie tych samych zasadach możemy reklamować również usługi: miała być muzyka na żywo, a zespół puszczał nagrania z płyty; klientka chciała przeistoczyć się w zmysłową blondynkę, a ma na głowie włosy w kolorze jajecznicy; klient zażyczył sobie, by na przyjęciu w restauracji podawano dania kuchni włoskiej, a królował schabowy. To wszystko przykłady źle wykonanych usług.

Warto od razu zwracać uwagę na nieprawidłowości

Zastrzeżenia składamy do wykonawcy usługi. Zgodnie z ogólnymi zasadami, każdą reklamację składa się na piśmie (by później można było udowodnić, co zostało w niej zapisane), ale w wielu sytuacjach bardziej naturalne wydaje się zgłoszenie zastrzeżeń ustnie. Mało prawdopodobne wydaje się, by klientka, która skorzystała z farbowania włosów w osiedlowym zakładzie, a po przyjściu do domu zorientowała się, że farba nie została równo nałożona, wróciła z pismem zatytułowanym "wezwanie do usunięcia nieprawidłowości".

ycipk-1o0xjw

W takiej sytuacji naturalnym wydaje się, że wróci do salonu, wyjaśni problem i dopiero, gdy jej prośba nie zostanie uwzględniona, skorzysta z formalnej ścieżki.

W piśmie należy krótko opisać okoliczności sprawy: wskazać datę wykonania usługi i opisać swoje zastrzeżenia, a także oczekiwania. Przykładowo:
"W dniu 3 kwietnia 2018 r. w restauracji X odbyło się przyjęcie urodzinowe, którego warunki zostały określone w umowie z dnia 1 marca 2018 r. W dokumencie tym Organizator zobowiązał się zapewnić dwa ciepłe posiłki, jednak w dniu imprezy podano tylko jeden. Poinformowałem obsługę o nieprawidłowości, ale obecny w lokalu menadżer poinformował mnie, że o takich ustalaniach nie wie.

W związku z powyższym domagam się oddania mi pieniędzyza opłacony, jednak nie podany posiłek. Proszę o przelanie kwoty … zł na podany poniżej rachunek bankowy w terminie 14 dni od dnia otrzymania wezwania".

Zobacz też: Lawina skarg na banki

ycipk-1o0xjw

Nie jest na straconej pozycji klient, który nie ma pisemnej umowy – przecież nikt nie spisuje umowy z manikiurzystką. W takim przypadku umowa zostaje zawarta z chwilą przystąpienia przez profesjonalistę do obowiązków. Kupienie biletu na imprezę też jest równoznaczne z zawarciem umowy z organizatorem.

Trzeba ustalić, czego chce klient

ycipk-1o0xjw

Restaurator, kosmetyczka czy zespół muzyczny to przedsiębiorca, nie może więc tłumaczyć się tym, że nie mają do niego zastosowania przepisy Kodeksu cywilnego czy ustaw konsumenckich. Co za tym idzie: nie może odmówić przyjęcia pisma reklamacyjnego ("proszę pani, ja prowadze ten zakład od 30 lat, nie mogłam się pomylić"), a jeśli w terminie 14 dni nie ustosunkuje się do reklamacji, przyjmuje się, że zgodził się spełnić żądanie klienta.

Ważne, by przed tym, jak wykonawca usługi w ogóle zacznie ją wykonywać, ustalić oczekiwania klienta.

Fryzura czy makijaż okolicznościowy wykonywane są na indywidualne zamówienie, więc u każdego klienta efekt może wyglądać nieco inaczej. Podstawa zgłoszenie reklamacji jest właśnie niezgodność rezultatu z uzasadnionymi oczekiwaniami. Miał być blond, a kolor niebezpiecznie wpada w siwiznę? Fryzjer musi to poprawić na własny koszt. Jeśli klient zupełnie stracił zaufanie do wykonawcy, może żądać zwrotu kosztów, ale pierwszeństwo ma roszczenie o naprawienie szkody. Po prostu poprawka.

Jeśli zaniedbanie spowodowało cierpienie, można domagać się zadośćuczynienia

ycipk-1o0xjw

Pół biedy, kiedy niezadowolenie klientki wynika ze zbyt krótko podciętych końcówek. Gorzej, gdy z powodu błędu klient odniósł szkodę, której odkręcenie będzie wymagało czasu i wysiłku. Tak było w sprawie pechowej kobiety z Trójmiasta, której włosy zostały bardzo osłabione w wyniku źle zrobionej trwałej ondulacji. Kobieta natychmiast wróciła do zakładu, by poprosić fryzjerkę o "uratowanie" jej włosów, ale było za późno: wypadały garściami i fatalnie się układały.

Sprawa trafiła do sądu. Poszkodowana podniosła, że po nieszczęśliwym zabiegu utraciła pewność siebie i radość życia, a zniszczone włosy chowała pod kapturem. Zażądała 10 tys. zł tytułem zadośćuczynienia. Powołano biegłego z zakresu fryzjerstwa, który dowiódł, że fryzjerka nie wykonała należycie usługi.

Sąd nie uznał, że kwota 10 tys. zł jest nadmiernie wysoka – wprost przeciwnie. W uzasadnieniu wskazał, że kobieta została pozbawiona atrybutu w postaci pięknych, zdrowych włosów, więc miała prawo czuć się nieszczęśliwa (w powództwie podniosła, że doznała tak niepowetowanej straty, że konieczne okazały się wizyty u psychiatry).

Albo przykład z Łodzi: klientka wywalczyła zadośćuczynienie za to, że z zabiegu depilacji nóg wyszła z poparzeniami. Okolicznością łagodząca nie był fakt, że wykonała go początkująca kosmetyczka. Prawo jest w tej kwestii stanowcze: nieważne, jakie doświadczenie zawodowe ma fryzjer czy kosmetyczka. Jeśli oferuje usługi, to traktuje się ich jako profesjonalistów, którzy nie mogą się zasłaniać krótkim stażem.

ycipk-1o0xjw

Klient nie wyraził zgody na bylejakość

Powszechną praktyką wśród kosmetyczek jest przeprowadzanie rodzaju wywiadu, w czasie którego pytają klientkę o uczulenia, ewentualną ciążę, przebyte choroby dermatologiczne. Przebiega to w formie pisemnej ankiety, w której zawarte są też oświadczenia, zgody i lista możliwych skutków ubocznych. Dzięki takiemu dokumentowi kosmetyczka zabezpiecza się przed zarzutami o to, że po zabiegu klientka ma reakcję alergiczną lub odnowiła się jej jakaś choroba. Skoro zataiła istotne informacje, które stanowią przeciwwskazanie do zabiegu, nie może mieć pretensji o rezultaty.

Inna sprawa, że takie oświadczenie nie zwalnia kosmetyczki od obowiązku wykonania zabiegu zgodnie ze standardami. Nie może świadomie zrobić go byle jak, niezgodnie z technika, a później tłumaczyć, że przecież uprzedzała, że mogą wystąpić jakieś skutki uboczne i że nie gwarantuje poprawy jakości skóry.

Takie podejście jest ogromnym nadużyciem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przezdziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-1o0xjw

ycipk-1o0xjw
ycipk-1o0xjw