Trwa ładowanie...
dkxkht0

Hakerzy zaatakowali polskie banki!

Klienci co najmniej pięciu polskich banków muszą uważać, gdy robią przelewy w sieci - ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna". Zachodni hakerzy wzięli na celownik najpopularniejsze serwisy bankowe w naszym kraju. Z sukcesami.
Share
Hakerzy zaatakowali polskie banki!
Źródło: Jupiterimages
dkxkht0

Z nieoficjalnych informacji wynika, że zaatakowane zostały ING Bank Śląski, mBank, PKO BP, Pekao SA i Millennium, a za hackerską ofensywą na polskie banki stoją zorganizowane grupy przestępcze z Wielkiej Brytanii i Rosji. Według "DGP" posługują się słynnym już wirusem ZeuS.

Sprawa jest poważna. Śledztwa w tej sprawie rozpoczęły już policja i ABW.

ZeuS to tzw. botnet. Zaprojektowany w taki sposób, by z zarażonych komputerów wykradać loginy i hasła potrzebne do zalogowania się w banku internetowym. W ubiegłym roku stał się przebojem w przestępczym światku na Zachodzie.

dkxkht0

Międzynarodowa szajka działająca na Wyspach Brytyjskich i posługująca się tym trojanem w ciągu trzech miesięcy okradła indywidualnych użytkowników bankowości elektronicznej na co najmniej 6 mln funtów szterlingów! Gdy banki w Europie nauczyły się walczyć ze złośliwym robakiem, przestępcy postanowili poszukać ofiar w innych krajach.

ZeuS jest tak perfidny, że po zalogowaniu na fałszywą stronę klientom polskich banków wyświetla się komunikat o podaniu numeru telefonu i modelu komórki. Te dane są potrzebne do potwierdzenia transakcji. Gdy przestępca już posiada te informacje, może bez większego problemu dobrać się do naszych pieniędzy.

Eksperci radzą, by w razie jakichkolwiek wątpliwości natychmiast skontaktować się ze swoim bankiem. Klienci nie mają gwarancji, że banki zapłacą za ich ewentualne straty. Z informacji "Dziennika Gazety Prawnej" wynika, że brak aktualnego oprogramowania antywirusowego może spowodować, iż bank może odmówić wypłaty odszkodowania.

Bankowy "outsourcing" weryfikacji tożsamości »

dkxkht0

ZeuS jest obecnie jednym z popularniejszych narzędzi przestępczych. Nie dość na tym, bez problemu właściwie każdy można go sobie kupić w internecie. Podstawowa wersja kosztuje ok. 3 tys. dolarów (zaraża komputery, na których jest zainstalowany Windows XP, za wersję zgodną z Windows 7 i Vista trzeba dopłacić po 2 tys. dolarów).

Klienci, którzy zdecydują się zapłacić jeszcze więcej, dostaną do dyspozycji dodatkowe narzędzia. Funkcja przejmowania kontroli nad zarażonymi komputerami kosztuje około 10 tys. dolarów. Za dodatkowe 1,5 tys. dolarów klient otrzymuje moduł, dzięki któremu może z zainfekowanego komputera wykonywać operacje na kontach internetowych.

To dlatego właśnie dość powszechną praktyką w USA jest, że banki akceptują jedynie transakcje z zarejestrowanych wcześniej komputerów. Czy polskie banki pójdą tym tropem?

dkxkht0

Podziel się opinią

Share
dkxkht0
dkxkht0