WP

Jedna sieć handlowa zatrzęsła rynkiem żywego karpia. Wcześniej zamawiała 2 tys. ton

O żywego karpia z roku na rok coraz trudniej. Z jego sprzedaży wycofują się sieci handlowe, które już wcześniej osłabiły bazarowy handel. Hodowcy inwestują w przetwórnie, by utrzymać się na rynku.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W tym roku hodowcy ryb narzekają nie na ceny zbytu, choć mieli nadzieję na ich wzrost, ale głównie właśnie na destabilizację rynku i upadek tradycyjnego handlu
W tym roku hodowcy ryb narzekają nie na ceny zbytu, choć mieli nadzieję na ich wzrost, ale głównie właśnie na destabilizację rynku i upadek tradycyjnego handlu (East News, Fot: MAREK KUDELSKI / SUPER EXPRESS)
WP

Jak informuje PAP, zainteresowanie żywym karpiem wśród sprzedawców spadło w tym roku odczuwalnie. Przyczyniła się do tego głównie jedna sieć handlowa. - W poprzednich latach kupowała ona od polskich rybaków ok. 2 tys. ton tej ryby, w tym roku zakupy spadły o ponad połowę, a tradycyjny handel na bazarach został w dużym stopniu zlikwidowany przez supermarkety. Do takiego stanu rzeczy przyczyniły się także ruchy ekologiczne - tłumaczy PAP prezes Towarzystwa Promocji Ryb "Pan Karp" Zbigniew Szczepański.

Choć Szczepański nie wskazuje wprost o jaką sieć chodzi, można mieć pewne podejrzenia. Jak informowaliśmy w Wirtualnej Polsce, w tym roku żywego karpia nie znajdziemy m.in. w największych sieciach dyskontowych, a więc w Lidlu i w Biedronce. Nie sprzedaje go również Netto. Dyskonty swoją sprzedaż i tak opierały jednak o karpia "tackowanego". Co innego sieć Auchan.

WP

Ta nie wycofała się ze sprzedaży żywych ryb, ale mocno ją ograniczyła. - Auchan w 2018 roku będzie prowadziło sprzedaż żywego karpia jedynie w 12 hipermarketach na 110 punktów sprzedaży. Zdecydowaliśmy o sprzedaży żywego karpia jedynie w tych regionach, gdzie nadal bardzo silna jest tradycja i klienci zdecydowanie wyróżniają ten sposób sprzedaży i go oczekują - brzmi oświadczenie sieci Auchan Retail Polska. Według firmy, taka "silna tradycja" jest m.in. na Śląsku oraz w Wielkopolsce.

Jak informuje PAP, w tym roku hodowcy ryb narzekają nie na ceny zbytu, choć mieli nadzieję na ich wzrost, ale głównie właśnie na destabilizację rynku i upadek tradycyjnego handlu. Szczepański sugeruje, że klienci sami powinni wybierać, w jakiej formie chcą kupić karpia.

Jak zmiany rynkowe wpływają na ceny karpi? Nieznacznie. Jak czytamy, tegoroczne połowy będą na poziomie ubiegłego roku i wyniosą ok. 18-19 tys. ton. Karp w hurcie kosztuje ok. 11-11,5 zł/kg.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
WP
WP