Trwa ładowanie...
d3uvhes

Odmrażanie gospodarki. Nie będzie narodowego mierzenia temperatury. Galeria robiła to tydzień i zrezygnowała

Nie sprawdziły się obawy galerii handlowych i restauratorów, że będą musieli mierzyć klientom temperaturę. Testowo zdecydowała się na to nawet krakowska Bonarka, ale po tygodniu mierzenia - zrezygnowała. "I tak nie moglibyśmy nikogo wyprosić" – usłyszeliśmy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mierzenie temperatury w centrach handlowych nie jest, ku radości ich właścicieli, obowiązkowe. Dezynfekcja rąk - już tak
Mierzenie temperatury w centrach handlowych nie jest, ku radości ich właścicieli, obowiązkowe. Dezynfekcja rąk - już tak (East News)
d3uvhes

Ochroniarz stojący przed wejściem do centrum handlowego wyposażony w termometr, alternatywnie montowanie drogich kamer, które dokonują automatycznego pomiaru temperatury i "pikają", gdy wyczują, że ktoś ma stan podgorączkowy. Kosmetyczki mierzące w czoła klientki z termometru bezdotykowego. Kelner, który w specjalnie wygrodzonym przedsionku kontroluje temperaturę chodzących. Były obawy, że tak właśnie będą wyglądać handel i zakupy w cieniu koronawirusa.

Ostatecznie żadne rządowe wytyczne nie przewidują konieczności mierzenia temperatury klientom. Jak przyznaje Justyna Żerańska z Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, walka o to, by nie narzucać fryzjerkom i kosmetyczkom mierzenia temperatury, trwała do ostatniej chwili. Faktycznie z przecieków, które trafiły do dziennikarzy wynikało, że zanim oddamy się w ręce fryzjerki czy kosmetyczki, będziemy musieli się na taki pomiar zgodzić.

d3uvhes

- Nie kwestionujemy skuteczności mierzenia temperatury jako sposobu na odsiewanie klientów potencjalnie zarażonych koronawirusem. Problemem jest jednak zbieranie informacji o klientach. Pamiętajmy, że 90 proc. branży beauty to mikroprzedsiębiorcy, czyli niewielkie salony. Wymaganie od nich zbierania danych zgodnie z zasadami RODO byłoby przerostem formy nad treścią – przekonuje ekspertka.

Obejrzyj: Odmrożenie gospodarki. Szef 4F: "musimy być pokorni i cierpliwi"

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego uczestniczył wraz z innymi organizacjami reprezentującymi branżę w konsultacjach z Ministerstwem Rozwoju i Głównym Inspektorem Sanitarnym. Udało się wyrzucić z wytycznych kłopotliwy zapis o mierzeniu temperatury klientom i zamienić go na inny: coś w rodzaju telefonicznego wywiadu medycznego.

d3uvhes

Na dzień przed wizytą pracownik salonu ma obowiązek skontaktować się z klientem i zapytać o stan jego zdrowia.

- Udało się wypracować rozwiązanie, które mogą bez dodatkowych kosztów wdrożyć i kosmetyczka prowadząca jednoosobową działalność, i sieć salonów. Wierzymy, że klienci też podejdą do pytań o zdrowie ze zrozumieniem – przekonuje Justyna Żerańska.

Nie znaczy to, że salony nie powinny mieć na podorędziu termometru. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego opracował rekomendacje, w których znajduje się sugestia, by każdego dnia mierzyć temperaturę pracownikom. Nie może się to jednak odbywać przymusowo, lecz każdorazowo za zgodą pracownika.

Mierzenie temperatury a RODO

d3uvhes

Zapytaliśmy Paweł Fedczyszyna, adwokata w kancelarii Chałas i Wspólnicy, czy takie mierzenie temperatury jest dopuszczalne z prawnego punktu widzenia. Informacje o stanie zdrowia są przecież informacjami wrażliwymi.

- Mierzenie temperatury pracownikom na podstawie ich zgody nie jest właściwym rozwiązaniem, ponieważ pracownicy mogą nie mieć pełnej swobody w zakresie wyrażenia zgody. Należy przyjąć inną podstawę prawną wynikającą z RODO. Warto również rozważyć, czy odpowiednią podstawą w tej sytuacji nie będą przepisy prawa pracy, np. dotyczące obowiązków pracodawcy w zakresie utrzymania higieny pracy w zakładzie pracy w związku z odpowiednimi przepisami RODO – wyjaśnia ekspert.

Jego zdaniem to w całej tej niełatwej sytuacji zalegalizuje proces pod kątem przetwarzania danych. Dlaczego niełatwej? Bo przecież chodzi o bezpieczeństwo nas wszystkich i komfort psychiczny zarówno pracowników, jak i klientów. Słuszny cel nie uzasadnia jednak naruszania prawa.

- Mierzenie temperatury będzie zatem polegało na wykonaniu takiego badania i nieprzetwarzaniu dalszych informacji z tym związanych w rejestrach lub ewidencjach. Natomiast wykrycie osoby zarażonej wiąże się z koniecznością podjęcia pewnych czynności. W takim przypadku należy rozważyć zastosowanie RODO i wskazanie właściwej podstawy dla przetwarzania danych o stanie zdrowia, np. podstawy prawnej ich udostępnienia odpowiednim organom – dodaje.

d3uvhes

Klienci z Krakowa wykazali się odpowiedzialnością

Na mierzenie klientom temperatury zdecydowała się krakowska galeria handlowa Bonarka. Po tygodniu jednak zaniechano tego środka bezpieczeństwa. Czy okazało się, że to zbyt kłopotliwe dla obsługi, a może zaprotestowali klienci?

- Od początku traktowaliśmy mierzenie temperatury jako dodatkowy środek ostrożności w trosce o bezpieczeństwo klientów i pracowników, w szczególności w tym pierwszym etapie od przywrócenia funkcjonowania centrum. Chcieliśmy sprawdzić, jak klienci podchodzą do zasad bezpieczeństwa. Okazało się, że osoby z podwyższoną temperaturą nie przychodziły na zakupy, wszyscy zachowywali się bardzo odpowiedzialnie. Jesteśmy jednocześnie gotowi ponownie wprowadzić takie środki bezpieczeństwa, jeśli będzie to konieczne – wyjaśnia Katarzyna Kasprzak Marketing Manager CH Bonarka.

d3uvhes

Ustalono, że bez problemu na teren centrum handlowego wejdą osoby, których temperatura nie przekracza 38 stopni.

- Podwyższona temperatura może być wywołana różnego rodzaju czynnikami fizjologicznymi, takimi jak chociażby różne etapy cyklu u kobiet czy objawy nasileń alergii. Biorąc pod uwagę tak różnorodne czynniki, w tym charakterystyczną dla zakażenia wirusem bardzo wysoką temperaturę, granica została postawiona na 38 st. C - wyjaśnia Katarzyna Kasprzak.

Przekonuje, że w ciągu testowania nie zdarzyło się, by któryś z wchodzących miał wyższą temperaturę. Gdyby jednak tak było, czy ochroniarz miałby prawo wyprosić klienta z terenu centrum? Nasza rozmówczyni przyznaje, że pracownik ochrony nie ma takich uprawnień.

- W takiej sytuacji pracownik ochrony może jedynie zaapelować do odpowiedzialności takiej osoby i zasugerować przełożenie zakupów na inny termin oraz zaproponować wezwanie krakowskiej jednostki sanepidu, jeśli klient wyrazi taką wolę – wyjaśnia Katarzyna Kasprzak.

d3uvhes

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3uvhes

Podziel się opinią

Share
d3uvhes
d3uvhes