Trwa ładowanie...

Orlen idzie drogą dyskontów. Przed zakazem handlu stawia na lokalne produkty

Polak chętniej kupi produkty polskie i lokalne, co skrzętnie wykorzystują sieci handlowe. W ten sam sposób klientów kusić zaczyna Orlen. Naftowy gigant ma nad sklepami jedną przewagę - będzie prowadził handel także w niedziele.

Share
Orlen idzie drogą dyskontów. Przed zakazem handlu stawia na lokalne produkty
Źródło: Materiały prasowe, Fot: PKN Orlen
d3v3wlo

Czasy, kiedy Polacy chłonęli wszystko co zagraniczne, dawno minęły. Przed laty przekonali się o tym chociażby producenci wody mineralnej, którzy międzynarodowe marki musieli zmienić na polsko brzmiące nazwy. Z czasem "polskość" demonstrować zaczęły praktycznie wszystkie sieci handlowe. Niektóre, jak niemiecki Kaufland, nawet nad wyrost.

W ostatnim czasie lokalne produkty w swoich sklepach mocno promują także popularne dyskonty - Biedronka i Lidl. Teraz do tego grona dołączył producent paliw - Orlen. "Już dziś produkty regionalne dostępne są na 400 naszych stacjach. W tym roku planujemy zwiększenie sieci dystrybucji o ok. 200 nowych lokalizacji" - informuje na Twitterze koncern.

Zobacz także: Zakaz handlu w niedzielę. Sklepy chcą zmian w Kodeksie pracy

Z grafiki dowiadujemy się, że na stacjach można znaleźć nawet 70 lokalnych produktów od 23 rolników i przedsiębiorców.

Orlen szykuje się na zakaz handlu

"Repolonizacja dostawców" na stacjach Orlen rozpoczęła się w ubiegłym roku - informował money.pl. W ramach prowadzonych zmian powstała marka własna "O!", nawiązująca nazwą do nowego formatu sklepu "O!Shop". Wcześniej Orlen próbował łączyć stacje chociażby z siecią Delikatesy Centrum, ostatecznie postawił jednak na własne sklepy.

d3v3wlo

Pierwszym produktem pod marką własną była woda źródlana" O!", która dostępna jest na stacjach od 1 listopada.

Firma stanowczo zaprzeczała później, że wprowadzane zmiany mają związek z wprowadzeniem zakazu handlu. Tłumaczyła się m.in. sprzedażą koszulek i młynków do kawy do stacji franczyzowych. Wpływu zakazu handlu na sytuację na stacjach obawiają się jednak sami pracownicy Orlenu.

d3v3wlo

Podziel się opinią

Share
d3v3wlo
d3v3wlo