Trwa ładowanie...

Prezes UOKiK apeluje do sklepów o obniżki cen. Będą kontrole

Od 1 lutego podatek VAT na wiele produktów spożywczych spadnie do zera, a to powinno przełożyć się na obniżenie cen, które widzimy na sklepowych półkach. Ostatecznie to jednak od sklepów zależy, czy rzeczywiście dokonają obniżek, czy też może zaoszczędzone na VAT-cie pieniądze zachowają dla siebie. Dlatego prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaapelował o "przemyślenie strategii cenowych" i zapowiedział kontrole.

Prezes UOKiK apeluje do sklepów o obniżki cen. Będą kontrole Prezes UOKiK apeluje do sklepów o obniżki cen. Będą kontrole Źródło: Adobe Stock, fot: Goffkein
d2sokb7

- Dziś na spotkaniu z branżą zaapelowałem o odpowiedzialne działania ze strony sprzedawców. Jest jeszcze czas na przemyślenie strategii cenowych przez sieci, tak, aby klienci korzystnie odczuli zmiany wynikające z obniżki VAT-u na żywność - powiedział w czwartek prezes UOKiK Tomasz Chróstny. Jak wyjaśnia urząd, w spotkaniu wzięły udział Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, Polska Izba Handlu i kilkanaście sieci handlowych.

Będą kontrole cen

- Jednocześnie bardzo dziękuję za pozytywną i odpowiedzialną reakcję tych sieci, które już zapowiedziały obniżki w swoich sklepach. Mój apel kieruję również do dostawców i producentów. Wszyscy stoimy przed ogromnym wyzwaniem. W przyszłym tygodniu spotkam się z ich przedstawicielami, by uczulić również przedstawicieli tego sektora - dodał Chróstny.

Zerowy VAT na żywność. "Nie gwarantujemy obniżki cen"

Prezes UOKiK zapowiedział też kontrole. - Od przyszłego tygodnia zaczynamy stały monitoring cen produktów spożywczych. Do sprawdzanego przez nas cyklicznie koszyka włożymy m.in. takie produkty jak pieczywo, nabiał, warzywa czy owoce. Wartość koszyka dóbr podstawowych będziemy monitorować w największych sieci handlowych w Polsce. Chcemy zweryfikować reakcję sprzedawców na ustawowe obniżki. Zachęcamy również mniejszych przedsiębiorców do odpowiedzialności i niewykorzystywania sytuacji do podnoszenia cen i marż kosztem konsumentów - zaapelował Tomasz Chróstny.

d2sokb7

Przypomnijmy, od 1 lutego podatek VAT na te produkty spożywcze, które dotychczas były objęte 5-procentową stawką, spadnie do zera. Chodzi m.in. o mięso i ryby oraz przetwory z nich, produkty mleczarskie, warzywa i owoce, przetwory ze zbóż i wyroby piekarnicze, niektóre napoje, a także produkty do żywienia niemowląt i dzieci, np. kaszki. Ta obniżka to jeden z elementów tak zwanej tarczy antyinflacyjnej 2.0.

Ile zaoszczędzimy dzięki obniżce VAT-u

Dzięki obniżce VAT-u na żywność miesięcznie w portfelu każdej rodziny zostanie 45 złotych - wyliczał podczas ogłaszania tarczy 2.0 premier Mateusz Morawiecki. Zaapelował przy tym do sklepów o odpowiednie obniżenie cen artykułów, adekwatne do tego, ile same zaoszczędzą dzięki zerowej stawce podatku.

Te słowa są kluczowe, ponieważ pokazują, że choć rząd może obniżyć VAT, to od sklepów będzie zależało, czy obniżą ceny. Nawet jeśli to zrobią, to według ekonomisty Rafała Mundrego nie będą to wielkie obniżki, które przyniosą nam znaczącą ulgę. Za bułkę zapłacimy o dwa grosze mniej, za masło o 5 gr mniej, z kolei mleko będzie kosztowało tylko o 10 gr mniej.

Mundry podkreśla, że wśród produktów spożywczych, których nie obejmie obniżka, są m.in. czekolada, keczup czy woda mineralna. "Statystyczny konsument zyska może kilkanaście złotych miesięcznie" - oceniła w poniedziałek "Rzeczpospolita". Co gorsza, gazeta zwraca uwagę na inny problem: obniżka podatku VAT może jeszcze bardziej wzmocnić dyskonty na polskim rynku.

d2sokb7

– Zarówno rząd, jak i my jasno komunikujemy, że od 1 lutego będziemy obniżać VAT. Nie oznacza to jednak, że produkty będą mogły mieć obniżoną cenę – przyznała w czwartek w programie "Money. To się Liczy" Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

– Pamiętajmy, że mamy wzrost kosztów, nie tylko operacyjnych. Poprzez wzrost cen gazu, prądu, surowców na rynkach globalnych, mamy zakłócenia w łańcuchu dostaw. Widać to po stronie dostawców i producentów, którzy już dzisiaj przynoszą nam nowe cenniki i zwracają uwagę, na rosnące koszty. Do tego absencje pracowników, presja płacowa, to wszystko powoduje, że ceny produktów idą w górę. Trudno od handlu wymagać w takiej sytuacji obniżki cen – dodała.

Przypomnijmy, w grudniu inflacja sięgnęła 8,6 proc.Co gorsza, ekonomiści nie wykluczają, że na początku tego roku drożyzna będzie jeszcze większa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2sokb7
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2sokb7