Trwa ładowanie...
d1v0uvy

Promocje w sklepach na mięso? Polak tylko na to czeka

Co Polak kupuje najczęściej na promocji? Można zażartować, że wszystko. Z badania Hiper-Com Poland i Grupę Mobilną Qpony-Blix na zlecenie Wirtualnej Polski wynika, że głównie niższej ceny szukamy na mięso.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Promocja na mięso? No to kupujemy.
Promocja na mięso? No to kupujemy. (East News, Fot: Andrzej Zbraniecki, Eastnews)
d1v0uvy

Wśród Polaków największym zainteresowaniem w promocji cieszy się wołowina (35 proc.) i drób (34 proc.), a następnie wieprzowina (29 proc.). Jednak preferencje zakupowe są zróżnicowane w poszczególnych formatach handlowych. Przekonują o tym sprzedawcy ze stoisk mięsnych, którzy wzięli udział w ankiecie zrealizowanej przez Hiper-Com Poland i Grupę Mobilną Qpony-Blix na zlecenie Wirtualnej Polski.

Niemal połowa konsumentów korzysta z materiałów wydawanych przez sieci handlowe, żeby mniej płacić za wyroby mięsne. Z kolei 38 proc. klientów nie dokonuje zakupów w ten sposób. Najczęściej gazetki promocyjne przydają się w dyskontach (81 proc.) i w hipermarketach (57 proc.), a zdecydowanie najrzadziej – w sklepach convenience (17 proc.).

49% konsumentów przychodzi do sklepu z gazetką handlową i oczekuje mięsa w promocji. Według Marcina Lenkiewicza, wiceprezesa Grupy Mobilnej Qpony-Blix, jest to bardzo duży odsetek kupujących. Świadczy o ciągle sporej popularności tych materiałów reklamowych. Ekspert podkreśla, że sieci handlowe często bardzo mocno promują mięso na pierwszej stronie gazetki, co z pewnością ma duży wpływ na powyższe wyniki.

d1v0uvy

– Z kolei 38% klientów nie kupuje mięsa z gazetką w ręku. Oni mają dużą świadomość potrzeb w tym zakresie. Ich zakupy są od początku przemyślane, a co za tym idzie – bardzo konkretne. Z tego powodu w miejscu sprzedaży nie jest im potrzebna gazetka lub inne medium do podjęcia decyzji – mówi Hubert Majkowski, Country Manager Hiper-Com Poland.

Z badania wynika, że głównie po zakupy mięsne z gazetką przychodzą klienci dyskontów (81%) i hipermarketów (57%). Najrzadziej robią to osoby odwiedzające sieci convenience (17%) i supermarkety (34%). Jak podkreśla Andrzej Wierzchoń, Senior Manager Sales w TERRITORY Influence / TRND CEE, konsumenci z różnych przyczyn korzystają z poszczególnych formatów handlowych, które mają określoną charakterystykę. Przykładowo, ze sklepami wielkopowierzchniowymi związane są zakupy celowe, a nie spontaniczne.

– Analizując strukturę promocji w gazetkach, widzimy, że mięso jest najaktywniej reklamowane w dyskontach i w hipermarketach. Tam też jest najszerszy asortyment, co w efekcie przekłada się na największą sprzedaż tych produktów – dodaje Hubert Majkowski.

d1v0uvy

Z obserwacji sprzedawców wynika, że klienci ich stoisk najczęściej chcą kupować z gazetkowych promocji wołowinę (35%) i drób (34%), a następnie – wieprzowinę (29%). Na końcu znajdują się konina (1%) i baranina (2%). Jak wskazuje Marcin Lenkiewicz, te 2 ostatnie rodzaje mięsa są stosunkowo rzadko promowane. Jeżeli można je kupić taniej, to przeważnie w trakcie tygodni tematycznych. Grupa docelowa stopniowo się powiększa, ale wciąż pozostaje dość wąska. Część osób woli w tym przypadku dokonywać zakupów nie w sieciach handlowych, a u ulubionych rzeźników.

– Trzecie miejsce dla najczęściej spożywanego w promocji mięsa w Polsce jest odrobinę zaskakujące. Wydaje mi się, że aktualnie częściej reklamowany jest drób czy wołowina. Oba produkty mają atrakcyjniejsze mechanizmy promocyjne. Przekłada się to na większe zainteresowanie nimi w podanej kolejności – analizuje Hubert Majkowski.

Widać, że w dyskontach klienci najczęściej pytają o promocję wołowiny (45%), drobiu (31%) i wieprzowiny (21%). Według wiceprezesa Grupy Mobilnej Qpony-Blix, osoby korzystające z tego rodzaju sklepów są często określane jako price sensitive, czyli wyczulone na cenę. Szukają więc obniżek, również na mięso, które standardowo jest znacznie droższe.

– W hipermarketach najpopularniejsza w promocji jest wieprzowina – 42%, potem drób – 35%, następnie wołowina – 19%. Najprawdopodobniej ma to związek z największym spożyciem wieprzowiny przez Polaków. Ten format sklepów może pozwolić sobie na posiadanie większej ilości towarów. Dzięki temu sprzedaje najwięcej tego, co jest najbardziej popularne – informuje ekspert z Hiper-Com Poland.

d1v0uvy

Obejrzyj: Same straty wizerunkowe to dziesiątki milionów euro. Ekspert o aferze mięsnej

Klienci supermarketów głównie stawiają na promocję wołowiny (47%), następnie – wieprzowiny (29%) i drobiu (23%). Z kolei w sieciach typu convienence wygrywa drób (47%), dalej plasuje się wołowina (31%), a następnie wieprzowina (22%).

Jak zauważa Andrzej Wierzchoń, w tym ostatnim formacie jest bardzo ograniczony wybór mięs. Do niewielkich sklepów ludzie przychodzą np. po przekąski, papierosy czy doładowanie kart pre-paidowych, a nie szukają tam np. dobrej wołowiny.

d1v0uvy

– W sieciach typu convienence powierzchnia sprzedaży i możliwości przechowywania towarów są najmniejsze. Moim zdaniem, warunkuje to rodzaj sprzedawanego rodzaju mięsa. Konsumenci po większe zakupy udają się do dużych placówek, często z gotowym planem. Natomiast przy zakupach ad hoc lub bez konkretnego planu drób jest mięsem, z którego można zawsze coś przyrządzić. Dzięki czemu wydaje się najatrakcyjniejszym wyborem – dodaje Hubert Majkowski.

Badanie polegało na odpytaniu sprzedawców stoisk mięsnych w temacie preferencji ich klientów. Zostało ono zrealizowane na terenie 10 dużych miast, tj. Gdańska, Szczecina, Bydgoszczy, Białegostoku, Poznania, Warszawy, Łodzi, Wrocławia, Katowic i Krakowa oraz ich najbliższych okolic, w tym w 11 średnich i mniejszych ośrodkach miejskich. Ankieta została przeprowadzona w dniach 5-20 lutego br. w sieciach handlowych, tj. w 59 hipermarketach, 54 dyskontach, 51 supermarketach i 49 sklepach convenience.

Masz newsa? Informuj nas na dziejesie.wp.pl

d1v0uvy

Podziel się opinią

Share
d1v0uvy
d1v0uvy