Człowiek, któremu śmieci nie śmierdzą
Jedni płaczą i narzekają, popadają w depresję i przeklinają swoje życie. Leszek Bartczak jeździ od kontenera do kontenera i w śmieciach szuka swego szczęścia - czytamy w "Gazecie Pomorskiej". Wnuk nie chce po nim przejąć tego interesu. - Śmierdzi, dziadku - mówi. A on na smród nie narzeka.