Związkowcy protestowali przeciwko polityce MEN-u

Związek Nauczycielstwa Polskiego chce głowy wiceministra edukacji Przemysława Krzyżanowskiego. Przedstawiciele ZNP złożyli już w Ministerstwie Edukacji Narodowej stosowny wniosek do Donalda Tuska. Związkowcy zarzucają Krzyżanowskiemu, że nie wywiązuje się ze swoich obowiązków.

Obraz

Sławomir Broniarz wyjaśniał, że ZNP złożył wniosek, bo wiceminister nie robił nic w kierunku rozwiązania problemów szkół w niektórych gminach. "Sytuacja jest kuriozalna. W kilku miejscach szkoły dostają publiczne pieniądze, jednocześnie funkcjonują poza prawem, poza ustawą o systemie oświaty" - podkreślał. Broniarz i dodawał, że najgorsza sytuacja panuje w gminie Darłowo po likwidacji zespołu szkół w Dąbkach. Jak mówił, w tamtejszej placówce stosowany jest mobing, nie ma dyrektora, a szkoła funkcjonuje właściwie poza prawem. "Mimo wielokrotnych próśb, aby resort edukacji i osobiście minister Krzyżanowski zajął się tą sprawą, ministerstwo pozostawało głuche" - powiedział.

Dziś pod budynkiem MEN zgromadzili się działacze oświatowej Solidarności, by protestować przeciwko błędnej -ich zdaniem- polityce Ministerstwa Edukacji. Domagali się między innymi wzrostu nakładów na szkolnictwo czy zaprzestania likwidacji szkół publicznych. Na miejscu pojawiło się ok. 4 tysiące osób.

W proteście nie wziął udziału ZNP, gdyż, jak wyjaśniał prezes Broniarz, "nic o tym nie wiedzieli". Jak dodawał, "komuś zależało na tym, żebyśmy nie wzięli udziału w tym proteście" - dodawał. Tymczasem przewodniczący Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność stwierdził, że ZNP był poinformowany o manifestacji, ale nie chciał wziąć w niej udziału. "Wczoraj protestowaliśmy razem, dziś spotkaliśmy się ze zdecydowaną odmową. To nas boli" - dodawał.

Mimo wzajemnych niesnasek zarówno ZNP jak i oświatowa Solidarność wezmą udział w największej, sobotniej manifestacji związkowej.

(AS)

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE