Trwa ładowanie...

Zwolnili go z pracy w warsztacie. Z zemsty zniszczył samochody, okradł i oczerniał byłego szefa

15 zarzutów zostało postawionych 41-letniemu mężczyźnie, który z powodu utraty pracy dotkliwie odegrał się na byłym szefie. Włamał się do warsztatu, w którym pracował, zniszczył stojące tam samochody i ukradł sprzęt elektroniczny. W internecie wystawiał zaś negatywne komentarze o swoim byłym miejscu pracy i chciał pieniędzy za ich skasowanie.

Mężczyzna zemścił się za utratę pracy w warsztacie. Usłyszał 15 zarzutów (zdjęcie ilustracyjne)Mężczyzna zemścił się za utratę pracy w warsztacie. Usłyszał 15 zarzutów (zdjęcie ilustracyjne)Źródło: Adobe Stock, fot: chartphoto
dsar1nh
dsar1nh

41-latek pracował w warsztacie na warszawskiej Woli. Kiedy stracił posadę, postanowił się zemścić. Jak informuje rzeczniczka Komendy Rejonowej Warszawa IV nadkom. Marta Sulowska, policjanci z Woli dostali zgłoszenie w sprawie włamania do warsztatu samochodowego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Branża konopi w Polsce. Kto może w niej znaleźć pracę?

Działał wyjątkowo perfidnie

Według ich ustaleń zamaskowany mężczyzna przeskoczył przez ogrodzenie i włamał się do zakładu. Uszkodził warsztat i auta, które w nim stały. - Większość z nich miała powybijane szyby, powyrywane lusterka, wgniecione podłokietniki. Został nawet wylany olej w bagażniku, który uszkodził tapicerkę jednego z aut - relacjonuje Marta Sulowska.

dsar1nh

- Sprawca działał wyjątkowo perfidnie, niszcząc wszystko, co miał pod ręką. W trakcie dalszych ustaleń okazało się, że z warsztatu, jak i z aut został również skradziony sprzęt elektroniczny - dodaje. Na miejscu policjanci zabezpieczyli m.in. ślady kryminalistyczne i nagranie monitoringu. Sprawca był zamaskowany, istniało prawdopodobieństwo, że związek z tym zdarzeniem ma były pracownik warsztatu.

- Zgromadzony materiał dowodowy tylko to potwierdził. Okazało się, że mężczyzna ma również związek z negatywnymi komentarzami, które wstawiał na temat warsztatu, i żądał pieniędzy za ich usunięcie - tłumaczy rzeczniczka warszawskiej komendy.

Wyjazd z miasta nie pomógł

Po demolce 41-latek wyjechał ze stolicy. Dwa dni później został zatrzymany w województwie świętokrzyskim. - W trakcie przeszukania pojazdu, który znajdował się na posesji, a następnie lokalu w Warszawie, policjanci zabezpieczyli przedmioty pochodzące z włamania - relacjonuje Marta Sulowska.

dsar1nh

- Mężczyzna został doprowadzony do wolskiej komendy. Po zgromadzeniu całości materiału dowodowego podejrzany usłyszał łącznie 15 zarzutów karnych: dwa dotyczące kradzieży z włamaniem, dziewięć zarzutów uszkodzenia mienia, dwa kradzieży oraz zmuszania do określonego zachowania i ukrywania dokumentu - dodaje policjantka. Za zarzucane czyny 41-latkowi może mu grozić do 10 lat więzienia.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
dsar1nh
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dsar1nh