Trwa ładowanie...

Czy koronawirus zmniejszy liczbę palaczy? Niektórzy zrywają z nałogiem, ale dużych zmian jeszcze nie widać

Pandemia koronawirusa może być dobrą okazją to rzucenia palenia. Chociaż nie ma jeszcze szczegółowych badań, to mówi się, że palacze są bardziej narażeni na zarażenie wirusem, niż osoby niepalące. Czy w związku z tym sprzedaż papierosów spadnie? Kiedyś może tak, ale na razie ludzie gromadzą zapasy.

Share
Czy koronawirus zmniejszy liczbę palaczy? Niektórzy zrywają z nałogiem, ale dużych zmian jeszcze nie widać
Źródło: East News, Fot: Michał Dyjuk,Marcin Bruniecki
d4byqnn

To, że palenie papierosów zwiększa ryzyko wielu chorób, w tym płuc, nie jest żadnym zaskoczeniem. Palacze częściej kaszlą i miewają duszności. Z kolei koronawirusy to grupa wirusów wywołujących infekcje właśnie układu oddechowego. Objawem zakażenia jest m.in. kaszel i problemy z oddychaniem. Tylko jak to się ma do obecnej sytuacji? Czy palacze postanowili rzucić palenie, a producenci sprzedają przez to mniej papierosów? Na jednoznaczne odpowiedzi przyjdzie jeszcze czas.

Jak podaje Fundacja ELF (European Lung Foundation), 90 proc. wszystkich śmiertelnych przypadków przewlekłej obturacyjnej choroby płuc jest spowodowane paleniem papierosów. Toksyny zawarte w dymie papierosowym mogą wywoływać złośliwy rozrost komórek.

d4byqnn

Czy w takim razie palacze są bardziej narażeni na negatywne skutki zarażenia koronawirusem? - Na tym etapie nie ma jeszcze wystarczającej wiedzy o wszystkich czynnikach ryzyka, ale dostępne badania pokazują, że palenie papierosów może być związane z częstszym występowaniem zarażenia wirusem, cięższym przebiegiem choroby i niekorzystnym rokowaniem w porównaniu do osób niepalących lub do osób, które rzuciły palenie - informuje internista prof. dr n. med. Józef Haczyński.

Lekarz dodaje, że palenie zwiększa o 1,4 raza prawdopodobieństwo cięższego przebiegu choroby, a o 2,5 raza ryzyko podłączenia do respiratora lub leczenia na oddziale intensywnej terapii.

Oglądaj także: Koronawirus zmienia handel. "Takiej skali wyprzedaży nie widziałem nigdy"

Jeszcze za wcześnie, aby wyciągnąć jednoznaczne wnioski dotyczące tego, jak koronawirus wpłynął na branżę tytoniową, ale można zauważyć pewne mechanizmy działania.

d4byqnn

Znam trzy osoby, które w ostatnich tygodniach postanowiły rzucić palenie, a niektóre z nich, z papierosami "zaprzyjaźnione" były kilkadziesiąt lat. Pani Monika z powodu choroby, osłabionej odporności i strachu przed zarażeniem koronawirusem, z dnia na dzień przestała palić. - Zdaję sobie sprawę, że jestem w grupie ryzyka. Obecna sytuacja zmotywowała mnie do tego, żeby w końcu rozpocząć walkę z nałogiem - mówi kobieta.

To pozytywny aspekt, ale jest też druga strona. British American Tobacco informuje, że nie zauważa znaczącego spadku w sprzedaży papierosów, związanego z pandemią koronawirusa. - COVID-19 rozwija się szybko. Na szczęście nasza firma jest oparta na różnych łańcuchach dostaw, zarówno z punktu widzenia produkcji, jak i dystrybucji, więc nie zauważyliśmy istotnych zmian - czytamy w komunikacie. Firma informuje jednak, że z roku na rok, konsumenci są coraz mniej zainteresowani wyrobami tytoniowymi. - Prognozujemy, że w 2020 r. popyt na papierosy spadnie na rynku amerykańskim o ok. 5 proc. - podaje BAT.

Z kolei inny producent wyrobów tytoniowych informuje, że w momencie wprowadzenia "narodowej kwarantanny" ludzie zaczęli gromadzić zapasy papierosów. - Ostatnie tygodnie postawiły przed szczególnym wyzwaniem wszystkie branże przemysłu, w tym również producentów wyrobów tytoniowych. W tych wyjątkowych warunkach priorytetem stało się utrzymanie stabilnego łańcucha dostaw oraz zapewnienie odpowiedniej dostępności naszych produktów w punktach handlowych - komentuje Karolina Bursa-Moczulska, dyrektor ds. korporacyjnych w Imperial Tobacco Polska S.A.

d4byqnn

Firma podkreśla, że weryfikacja wpływu epidemii koronawirusa na sprzedaż wyrobów tytoniowych, będzie możliwa dopiero za jakiś czas.

Przypomnijmy jeszcze, że niebawem nie będzie można kupić w sklepie papierosów mentolowych. - Zgodnie z dyrektywą unijną z 2014 r., od 20 maja 2020 r. w sklepach na terenie Unii Europejskiej nie będzie możliwości zakupu papierosów smakowych i mentolowych. Dlaczego? Trybunał Sprawiedliwości UE jest zdania, że ten rodzaj papierosów nie sprzyja rzuceniu palenia, bo łagodzi ostry zapach dymu tytoniowego. Wycofanie popularnych "mentoli" ma ułatwić pożegnanie się z nałogiem.

- Niebawem rynek będzie zmuszony skonfrontować się z zakazem handlu papierosami mentolowymi, co może w obecnej sytuacji uderzyć m.in. w podmioty zajmujące się obrotem, np. w hurtownie. Trudno dzisiaj szacować, jak duża będzie ostatecznie skala wpływu tej sytuacji na poszczególne branże, także i na tytoniową - mówi Joanna Trzaska-Wieczorek z biura prasowego British American Tobacco Polska.

Spadek w sprzedaży zauważają z kolei producenci e-papierosów. Część polskich firm wytwarzających m.in. płyny do e-papierosów postanowiła przeznaczyć swoje linie produkcyjne do rozlewania, butelkowania i etykietowania płynów dezynfekcyjnych. - Linie produkcyjne w naszych firmach, na skutek przerwy w imporcie i znacznego spadku sprzedaży e-papierosów, stoją niewykorzystane. Jesteśmy w stanie napełnić dziennie od 20 do 30 tys. pojemników o pojemności od 100 ml, dając kompleksową usługę, czyli gotowy produkt, łącznie z etykietą. Jest to działanie pro bono, bez uzyskiwania z tego tytułu korzyści finansowych - informuje Stowarzyszenie Vaping Association Polska, reprezentujące przedsiębiorców z tej dziedziny.

East News
Źródło: East News, Fot: Michał Dyjuk

Według CBOS papierosy pali 26 proc. dorosłych Polaków. Z tego co piąty regularnie, a co dwudziesty okazjonalnie. Palących mężczyzn jest więcej, niż kobiet. Odsetek osób palących jest najniższy w historii badań.

d4byqnn

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

d4byqnn

Podziel się opinią

Share
d4byqnn
d4byqnn