Trwa ładowanie...

Drogi jak Hel. Za miejsce na kempingu żądają nawet 17 tys. zł

- Urlop na Helu to zawsze było coś dla bogatych. Ale teraz to już przesada - mówi nam amator windsurfingu. Za miejsce na dobrze położonym kempingu właściciele potrafią żądać nawet 17 tys. zł za rok, bo "na krócej się nie da". Chętnych i tak nie brakuje.

Drogi jak Hel. Za miejsce na kempingu żądają nawet 17 tys. złŹródło: East News, fot: Marek MICHALAK
d8jxjs4

Półwysep Helski przyciąga co roku tłumy turystów. Są wśród nich amatorzy plażowania, ale okolice Helu są uznawane przede wszystkim za mekkę miłośników windsurfingu i kitesufringu.

- To drogie sporty, wiadomo. Ale stają się już tak drogie, że mało kto może sobie pozwolić na dłuższy wypoczynek windsurfingowy. Wszystko dlatego, że ceny na Półwyspie Helskim po prostu zwariowały - mówi nam amator tego sportu z Warszawy. W jego przypadku w grę wchodzi urlop z przyczepą kempingową, bo przy dłuższym pobycie i intensywnym uprawianiu sportu zdecydowanie zwiększa to komfort wypoczynku.

- Jeszcze kilka lat temu można było wynająć miejsce na przyczepę kempingową w Chałupach za 2 tysiące zł na sezon. Teraz ceny przekraczają 10 tys. zł. Szaleństwo - dodaje. A i to okazuje się "promocją".

Surfer o ataku rekina. "Jestem szczęściarzem". Obejrzyj wideo:

Jak tłumaczy nam właściciel jednego z ośrodków, "sezon" oznacza dziś u niego "cały rok" - stąd też wysokie ceny. - Chcąc mieć pewność miejsca, ludzie płacą za cały rok z góry. Nie ma więc już szans, żeby przyjechać tylko na okres letni i za tyle zapłacić - wyjaśnia.

d8jxjs4

Ile trzeba więc u niego wydać za cały rok? - 17 tys. zł - słyszymy.

East News
Źródło: East News, fot: Marek MICHALAK

"Rezerwować trzeba we wrześniu"

Okazuje się jednak, że wysokie ceny wcale nie są dla chętnych problemem. Jest tak wiele osób gotowych wydać olbrzymie pieniądze na urlop na Półwyspie, że wolnych miejsc brakuje.

- Już nie ma miejsc na ten sezon - słyszymy w ośrodku, który zaproponował 17 tys. zł. Można co najwyżej myśleć o sezonie przyszłorocznym, ale i tak trzeba się spieszyć. - Proszę zadzwonić we wrześniu, na 2020 r. powinno się coś znaleźć - słyszymy.

d8jxjs4

W innych miejscach jest niewiele lepiej, choć wciąż jest szansa na urlop i nie trzeba płacić za cały rok. - Jeszcze mamy wolne miejsca od 10 sierpnia - słyszymy w innym kempingu w Chałupach. Cena za miejsce? 120 złotych za dzień.

East News
Źródło: East News, fot: Marek MICHALAK

Jak wyglądają ceny dalej od Chałup, a bliżej miasta Hel? Na przykład ośrodek Helkamp proponuje stawkę 5,5 tys. zł za sezon. Wolne miejsca też jeszcze są.

d8jxjs4

Tyle kosztują miejsca, a co, kiedy nie mamy przyczepy? Na popularnym serwisie ogłoszeniowym ceny zakupu takich używanych zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych. Są jednak i takie, na które trzeba wydać nawet 70 czy 80 tys. zł. Jeszcze droższe są wozy kempingowe. Te nowe kosztują zwykle ponad 200 tys. zł.

Przyczepę kempingową można też oczywiście wynająć na miejscu. W Chałupach znaleźliśmy na przykład 6-osobową przyczepę w niezłym standardzie do wynajęcia. Cena? 290 zł za noc.

Namiotowa alternatywa. "Zawsze jest polowanie"

Zdecydowanie tańszą alternatywą dla przyczep i kamperów są oczywiście namioty. W ośrodku Chałupy 3 miejsce na 2-osobowy namiot kosztuje 12 zł za dobę. Miesiąc kosztuje więc zaledwie 360 zł. Za zaparkowanie samochodu ośrodek liczy sobie jednak dodatkowe 30 zł. A miejsce na namiot powyżej 6 metrów kwadratowych kosztuje już 25 zł za dobę.

Co z miejscami? Dzwonimy do ośrodka Chałupy 3. - Nie ma szans, teraz wszystkie miejsca są pozajmowane - słyszymy.

Kiedy się zwolnią? - Tego powiedzieć nie możemy. Na wolne miejsca trzeba po prostu polować, bo jak tylko ktoś wyjeżdża, to od razu ktoś przyjeżdża na jego miejsce - mówi nam obsługa ośrodka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d8jxjs4
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d8jxjs4