Trwa ładowanie...
ycipk-54mxgl

"Nie mam nawet słów". Klient pokazał, co znalazł w daniu z KFC

Klient wrocławskiej restauracji KFC pokazał na Facebooku sieci zdjęcie "dodatku", który otrzymał do zamówionego dania. Jak twierdzi, miał on pochodzić z grilla, na którym było przyrządzane jedzenie. Firma zarządzająca lokalem przeprasza i zapewnia, że wyjaśnia sprawę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zarządca restauracji zapewnia, że przeprosił klienta i zwrócił mu pieniądze
Zarządca restauracji zapewnia, że przeprosił klienta i zwrócił mu pieniądze (Wikimedia/Facebook, Fot: collage)
ycipk-54mxgl

"Kfc nie mam nawet słów, żeby opisać to co dostałem extra do qurrito. Na żart to raczej nie wyglada, pytanie co by się stało jakbym w czas się nie zorientował..." - napisał jeden z klientów na profilu KFC na Facebooku (pisownia oryginalna). Do wpisu załączył zdjęcie, na którym widzimy śrubę, która "zaplątała" się w daniu.

Facebook.com
Podziel się

Na jego wpis odpowiedzieli przedstawiciele sieci, którzy poprosili o szczegóły dotyczące zdarzenia, a także podania dokładnej lokalizacji restauracji, w której trafiła się przykra niespodzianka.

ycipk-54mxgl
KFC
Podziel się

W komentarzach pojawiły się wątpliwości, czy aby przypadkiem śruby nie dodał do dania sam internauta, żeby wyłudzić od sieci pieniądze. Ten jednak stanowczo zaprzeczył. Stwierdził także, że obsługa lokalu przy ul. Bradzkiej we Wrocławiu potwierdziła mu, że śruby brakuje w grillu, na którym przygotowywane są potrawy.

Facebook.com
Podziel się

O odniesienie się do sprawy poprosiliśmy przedstawicieli sieci KFC. - Mamy szereg procedur, które mają zapobiegać niechcianym sytuacjom, jednak czasem dochodzi do niespodziewanych zdarzeń. Bardzo przepraszamy klienta za to, co się wydarzyło. Zwróciliśmy mu pieniądze i pozostajemy w kontakcie, bo chcielibyśmy mu jeszcze jakoś zadośćuczynić, żeby nie nie miał z naszą restauracją jedynie przykrych skojarzeń - mówi Iwona Sarachman z firmy Am Rest, która zarządza lokalem sieci KFC.

ycipk-54mxgl

Zobacz także: Kanapki z fast foodów. Dlaczego powinniśmy ich unikać?

Przedstawicielka firmy dodaje, że sytuacja jest obecnie wyjaśniana. - Sprawdzamy sprzęt. To było jednorazowe zdarzenie i robimy wszystko, żeby w przyszłości do podobnych nie dochodziło - zapewnia Sarachman.

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku

Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-54mxgl

ycipk-54mxgl
ycipk-54mxgl