Trwa ładowanie...
d1jtwu2

Sklep erotyczny popularny nie tylko na walentynki. Polacy już się nie wstydzą

Polacy schowali pruderię do szuflady, już nie wstydzą się chodzić do sklepów erotycznych. Zmieniły się też zakupowe przyzwyczajenia, kupujemy tam nie tylko erotyczne gadżety. - Sklep jak każdy inny. Co więcej, część asortymentu klienci kupują z polecenia lekarza - mówi nam jeden ze sprzedawców.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Polacy już nie wstydzą się sex shopów. Można tam kupić nie tylko erotyczne gadżety
Polacy już nie wstydzą się sex shopów. Można tam kupić nie tylko erotyczne gadżety (WP.PL, Fot: Paweł Orlikowski)
d1jtwu2

Jeszcze kilka-kilkanaście lat temu wejście do sex shopu w Polsce przez licznych było odbierane na równi z wejściem do klubu go-go czy nawet domu publicznego. Jednak zmieniło się to bezpowrotnie. Wpływ ma na to nie tylko kultura, jak choćby książki czy filmy, które przełamują seksualne tabu. Po prostu wśród Polaków wzrasta też świadomość.

Czytaj też: Ten sam lek, a o 20 proc. więcej plastiku. Czytelnik oburzony

Walentynki to dla niektórych tylko pretekst, by po raz pierwszy zrobić zakupy w takim sklepie. Potem zwykle wracają, a i tych, którzy nie potrzebują specjalnych okazji, nie brakuje - o czym mówi w rozmowie z WP Finanse pani Ania, od 3 lat sprzedawczyni w jednym ze stołecznych sklepów erotycznych.

d1jtwu2

- Rzeczywiście dzień-dwa przed walentynkami widzimy wzmożony ruch. Jednak nie narzekamy na brak klientów. Sporo się zmieniło w ostatnim czasie, kiedyś do sex shopów przychodzili głównie panowie. To się teraz wyrównało i panie zaglądają do nas równie chętnie - opowiada pani Ania.

Obejrzyj: Przez kilka lat rozmawiali z prostytutkami. Ich historie mrożą krew w żyłach

W tym momencie do lady podchodzi pani Sylwia i kładzie na nią górną część erotycznej bielizny: "tę biorę" - mówi. Za moment idzie buszować w poszukiwaniu jej dolnej części. - To będzie prezent-niespodzianka dla mojego partnera na walentynkowy wieczór. To nie moja pierwsza wizyta w tym sklepie, chętnie tu kupuję. Dzięki temu nasze życie erotyczne stało się dużo ciekawsze - opisuje i wraca do zakupów.

d1jtwu2

W sklepie dominuje erotyczna odzież i różnego rodzaju gadżety. Jednak w dzisiejszych sklepach erotycznych można też znaleźć coś, co posłużyć może jako zabawny prezent z okazji urodzin czy na wieczorach panieńskich i kawalerskich. Są także lubrykanty, olejki do masażu, zapachowe świece czy suplementy, które mają wzmóc doznania, bądź wydłużyć czas zbliżenia.

Wszystkie sex shopy odwiedziliśmy przed południem, nie były puste, jednak ruch był niewielki. Sprzedawcy podkreślają, że najwięcej klientów przychodzi wieczorami, po pracy - jak to w handlu. Minęły jednak czasy, gdy klienci podchodzili, łapali za klamkę i uciekali ze wstydu albo zakrywali twarze nim weszli do sklepu. A jak już weszli, to szeptem na ucho zdradzali czego szukają. Wstyd zniknął, żaden z klientów nie ma problemu z przekroczeniem progu takiego sklepu.

Pani Ania pytana, co najszybciej znika z półek odpowiada, że wszystko zależy od tego, kto kupuje. - Panie najchętniej kupują erotyczną bieliznę i wibratory. Pary stawiają na różnego rodzaju gadżety czy lubrykanty lub też coś, co poprawi atmosferę, wpłynie na zmysłowość. Bieliznę kupują też panowie, ale tylko jeśli mają partnerki. Gdy nie są w związku, zwykle kupują gadżety, które ubarwią im zabawę ze sobą samym - wylicza sprzedawczyni.

d1jtwu2

Chętnych nie brakuje

Biznes musi iść nieźle i to na co dzień. W Warszawie u zbiegu alei Jana Pawła II i "Solidarności", tylko w tym miejscu i wzdłuż zaledwie jednego, niewielkiego budynku z różnego rodzaju sklepami (optyk, zegarmistrz, spożywczak czy bukmacher) od lat dominują sklepy erotyczne i żaden się nie zwija. Na parterze jest ich aż siedem, przy czym co najmniej dwa należą do jednego właściciela.

- Dziś sex shop to normalny sklep. Od innych różni się tylko tym, że wejść może do niego osoba pełnoletnia. Jednak powyżej 18. roku życia już nie ma różnicy, przychodzą do nas zarówno dwudziesto- jak i sześćdziesięciolatkowie obu płci - mówi w rozmowie z Finanse WP pan Adam, sprzedawca w jednym z warszawskich sklepów erotycznych.

d1jtwu2

Za ladą jest jeszcze pan Tomasz. Obaj są sprzedawcami, właścicielem też jest mężczyzna, biznesu tylko dogląda. Pytani, czy nie są wypierani przez sprzedaż internetową, szybko wyjaśniają dlaczego nie.

- Kupiłby pan wibrator przez internet? Zgodnie z prawem, każdy ma 14 dni na zwrot bez tłumaczenia powodów. Skąd klient ma mieć pewność, że nie kupuje wibratora czy innego gadżetu, którego wcześniej ktoś użył i odesłał? U nas nie ma takiego problemu, każdy ma pewność, że to, co kupuje, nie było wcześniej używane - podkreśla pan Adam.

- Poza tym, w której aptece klient dostanie to, co u nas? W żadnej. Poza żelami czy prezerwatywami popularnych marek, których jakość też wiele pozostawia do życzenia, nie ma tam tego, czego ludzie poszukują, często z polecenia lekarza - dodaje pan Tomasz.

Dopytujemy sprzedawców, o co chodzi z tym "poleceniem" od lekarzy, zgodnie odpowiadają, że z gadżetów erotycznych korzystają m.in. panowie, którzy mają problemy z prostatą.

d1jtwu2

- Przychodzą panowie po wycięciu prostaty. Lekarze zalecają im wizytę w sklepie erotycznym, bo mogą kupić tu sprawdzony masażer, który pozwoli im wrócić do pełni sprawności. Niektórzy panowie kupują pompki czy pierścienie uciskowe, by poprawić funkcjonowanie swoich narządów. Panie na przykład przychodzą po gadżety ćwiczące i wzmacniające mięśnie kegla. Dobrze, że nawet lekarze o tym mówią, dzięki temu poprawia się życie wielu osób i to nie tylko życie erotyczne - mówi pan Adam.

Jak dodaje, w ich sklepie dostępne są też m.in. silikonowe tampony. - Korzystają z niego kobiety, które chcą w czasie menstruacji pływać na basenie czy pójść na saunę. Bardzo chętnie z tego rozwiązania korzystają też tancerki i to nie te erotyczne, które dzięki silikonowemu tamponowi nie są niczym ograniczone. Co więcej, taki tampon jest kompletnie niewidoczny, bez względu na to, jaki strój kobieta ma na sobie - wyjaśnia pan Adam.

- Poza tym silikon jest wielokrotnego użytku, łatwo go wyparzyć wrzątkiem przez co dochodzi do odkażenia, a tampon nie traci swoich właściwości. Oczywiście nie ma to zastąpić standardowych podpasek czy tamponów, ale w sytuacjach, w których kobiety potrzebują czuć się pewnie, mają ten komfort - dodaje pan Tomasz.

Czytaj także: Odwiedziłam sklep z zagranicznymi produktami. Kilka mnie zaskoczyło

Sprzedawcy każdego ze sklepów, które odwiedziliśmy, podkreślają, że klientela jest bardzo różna, bo i asortyment niezwykle szeroki. O jakich kwotach miesięcznie mowa, jeżeli chodzi o obrót, sprzedawcy nie zdradzają. Mówią, że właściciele nie pozwalają rozmawiać na ten temat, jednak zapewniają, że źle nie jest i na brak zainteresowania nie narzekają.

d1jtwu2

Jedna z osób dodaje tylko, że obecnie właściciele nie muszą już prowadzić innej działalności poza sprzedażą. Wcześniej można było spotkać sklepy erotyczne, które były tylko przykrywką, np. do tańca na rurze czy erotycznych masaży. Teraz już nie jest to konieczne, sklepy utrzymują się z handlu.

Co więcej, dzisiejsze sklepy erotyczne to czyste, schludne miejsca, bogato wyposażone z dobrze wyeksponowanym towarem i sprzedawcami, którzy są w stanie pomóc, doradzić czy rozwiać wątpliwości.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1jtwu2
d1jtwu2

d1jtwu2