Trwa ładowanie...

Szparagi, które rozsławił Makłowicz. "Płakać ze szczęścia mi się chciało"

Kiedy podwrocławska firma Agrar zabrała się za uprawę szparagów 20 lat temu, ludzie nie mieli pojęcia, co to za warzywo. – Nie umieli ich obrać. Gotowali, a potem narzekali, że wiórowate i wyrzucali do kosza – opowiada Mirosław Szreder. – Dziś niemal cały zbiór, który wysyłaliśmy kiedyś na eksport, sprzedajemy w Polsce, takie jest zapotrzebowanie. Wszyscy wiedzą, że sezon krótki i trzeba się najeść. Niemcy przyjeżdżają i biorą po 30 kg – zdradza i dodaje, że firma wiele zawdzięcza Robertowi Makłowiczowi.

Share
Szparagi ze Strzeganowic pod Wrocławiem cieszą się sławą w całej Polsce. Po warzywa przyjeżdżają też Niemcy Szparagi ze Strzeganowic pod Wrocławiem cieszą się sławą w całej Polsce. Po warzywa przyjeżdżają też Niemcy Źródło: WP
d3d69ap

Plantacja w Strzeganowicach zajmuje około 80 ha. Słynęła także z uprawy truskawek, ale producent z nich zrezygnował.

- Jak zdecydowaliśmy się na szparagi, pracownicy zaczęli miażdżyć truskawki w palcach, bo stracili czucie – tłumaczy Mirosław Szreder, dyrektor sprzedaży w Agrar. – Żeby wyciągnąć białego szparaga, trzeba go wyciąć z ziemi. Wystaje tylko główka. To wymaga wprawy, by nie uszkodzić rośliny, gdyż jest wieloroczna – dodaje.

szparagi zielone WP
Szparagi zbiera się od bladego świtu. W słońcu tracą jędrność i sprężystość Źródło: WP

W sezonie, który startuje pod koniec kwietnia i kończy się w połowie czerwca, na plantacji pracuje około 150 pracowników, głównie Ukraińców. Zaczynają bladym świtem, około 5 rano, kończą przed południem, bo na słońcu szparagi tracą jędrność i sprężystość.

d3d69ap

Na Ukrainie zostawili trzech synów. Przyjechali dorobić

Po zerwaniu warzywa muszą szybko trafić do sortowni, a później do chłodni. Na polu spotykam Mariannę, która wraz z mężem Wasylem od 3 lat przyjeżdża do Strzeganowic na zbory szparagów.

– W Ukrainie zostawiliśmy trzech synów, którymi opiekują się babcie – opowiada. – Przyjeżdżamy do Polski, żeby dorobić. Praca ciężka, ale mamy już swój system i idzie szybciej niż na początku – uśmiecha się i pokazuje stertę zielonych warzyw ułożonych na kopcach.

- Ta para potrafi w ciągu dnia zebrać nawet 200 kg – dorzuca pan Mirosław z uznaniem, chwaląc swoich pracowników. – Chylę czoła, bo tu się trzeba narobić.

zbiór szparagów WP
Marianna i Wasyl Peczerscy z Ukrainy od 3 lat przyjeżdżają do zbiory szparagów do Polski. W ciągu kilku godzin każde z nich potrafi zebrać 200 kg warzyw Źródło: WP

Ukrainki, które uciekły do Polski przed wojną, potrafiły się zorganizować. Chcą pracować, ale muszą zadbać o opiekę nad dziećmi.

d3d69ap

- Dwie-trzy mamy zostają z dziećmi w hotelu, reszta idzie rano w pole. Potem się zmieniają. Pracujące na polu kobiety wracają do hotelu, a do pracy w sortowni, która odbywa się popołudniami, idą inne panie – wyjaśnia Szreder.

Wolą kupić prosto z pola

Pan Mirosław szczególnie dumny jest z hasła: "Szparagi Prosto Z Pola", bo pod taką nazwą biznes kręci się w mediach społecznościowych.

- Mamy umowy z największymi sieciami handlowymi, bo dziś bez tego żaden rolnik sobie nie poradzi i prowadzimy sprzedaż w kilku punktach we Wrocławiu, głównie w centrach handlowych. Ale nic nie przebije popularności sklepiku, który stoi przy samej plantacji – przyznaje. – Ludzie wolą wsiąść w auto i przyjechać te kilka kilometrów, ale mieć pewność, że dostaną produkt najświeższy.

sklep ze szparagami WP
Sklep przy plantacji w Strzeganowicach. - Klientów częstujemy zupą, którą wymyśliła moja mama - mówi Radosław Szczepański Źródło: WP

Faktycznie, pod sklep w Strzeganowicach co rusz podjeżdżają kolejne samochody. Kolejka w takim miejscu, na obrzeżach wsi, w otoczeniu szparagowych pól, robi wrażenie. Docierają ludzie z całej Polski, którzy bez faktury biorą po kilkadziesiąt kilogramów. Niemcy bardzo sobie cenią polskie warzywa.

d3d69ap

- Lubią też spróbować naszej zupy krem, którą gotujemy na miejscu – zdradza Radosław Szczepański, sprzedawca. – Wymyśliła ją moja mama. Sekret? Nie można żałować szparagów. Na pięciolitrowy gar idzie 5 kg warzyw. Kremową konsystencję załatwia śmietankowy serek topiony – dodaje.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pomidory po 25 zł. Kołodziejczak tłumaczy, skąd to się bierze

Teresa Morawska wpadła na zakupy wraz z siostrą: bierze pęczki zielonych szparagów, główki białych (największy rarytas) i pakowane po kilogramie szczyty białych szparagów, które świetnie nadają się do zapiekania.

d3d69ap

- Jesteśmy z siostrą stałymi klientkami – mówi, pakując do auta skrzynkę pełną świeżych warzyw – Jak przyjeżdżamy w piątek, bierzemy na cały weekend, bo lubimy szparagi z grilla. Wystarczy owinąć je w plasterki boczku i przekąska palce lizać w kilka minut – zapewnia.

- W naszej wsi są kulinarne warsztaty dla seniorów i tam uczymy się przyrządzać szparagi. To niskokaloryczne, pyszne warzywo, które można jeść na wiele sposobów – dopowiada siostra, Grażyna Pukniel.

szparagi, klientki WP
Teresa Morawska i jej siostra Grażyna Pukniel to stałe klientki na plantacji w Strzeganowicach. - Najlepsze są szparagi z grilla - przekonują Źródło: WP

Pan Mirosław zdradza jednak, że nikt nie zrobił szparagom ze Strzeganowic takiej sławy jak Robert Makłowicz, który wiele lat temu wymyślił festiwal kulinarny we Wrocławiu: "Europa na Widelcu".

d3d69ap

– Pamiętam, jak przywiozłem nasze szparagi na wrocławski rynek po raz pierwszy – opowiada Szreder. – Makłowicz zrobił je w najprostszy sposób: ugotował i obsypał bułką tartą uprażoną na maśle. Powiedział, że lepszych nie jadł. Płakać ze szczęścia mi się chciało! – przyznaje. – To dodało nam skrzydeł. Po nim zaczęli się do nas zgłaszać inni kucharze, pokazywali jak szparagi przyrządzić. Kiedyś musieliśmy ich prosić, by gotowali z naszych produktów, teraz oni sami się zgłaszają, a potem wysyłają nam zdjęcia potraw.

Szparagowy sok z miętą okazał się hitem

Ze szparagów powstał także sok, ale wymyślenie idealnej receptury nie było proste.

– Eksperymentowałem w swojej kuchni – opowiada Szreder. – Sok z samych szparagów był nie do wypicia: cierpki i gorzki. Wpadłem na pomysł, że dodam jabłek i to było to, ale ustalenie proporcji trochę zajęło. Na festiwalu we Wrocławiu pytałem Roberta Makłowicza i Piotra Bikonta, co by do niego jeszcze dodać. Rzuciłem, że miętę, oni zakrzyknęli, że będzie hit, no i tak się stało – kwituje z dumą.

Swoje pomysły przywożą też klienci. Pan Mirosław opowiada o pewnym murarzu, który wymyślił szparagi w zalewie octowo-miodowej. Przepis zawisł w punkcie sprzedaży. Miłośnicy marynowanych szparagów czekają na szczyt sezonu, kiedy ceny są najniższe i wtedy kupują większe ilości, by zamknąć przysmak w słoikach.

d3d69ap

- Teraz mamy szczyt sezonu. Szparagi stały się modne i królują na polskich stołach przy okazji rodzinnych imprez. Są ostatnio bardzo popularne na komuniach i ślubach. Szefowie kuchni potrafią z nich wyczarować wykwintne dania - mówi Szreder. - Ostatnich klientów będziemy gościć w okolicach 24 czerwca.

Katarzyna Kalus, redaktor prowadząca WP Finanse

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3d69ap
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d3d69ap