O ile rynkom akcji wczoraj zaczęły się udzielać paniczne nastroje, na rynkach walutowych widać, iż początkowa reakcja jest umiarkowana. Nikomu chyba nie trzeba przypominać wydarzeń z ostatniej dekady sierpnia, kiedy to właśnie rynek walutowy nakręcał "spiralę strachu", głównie poprzez ruchy na parach z jenem, ale także EURUSD.