_ Nie wierzę w radykalny wzrost bezrobocia. Oczekujemy, że będą zwolnienia, ale nie spodziewamy się, aby pracę straciło bardzo dużo osób _ - powiedział minister w rozmowie z PAP.
Podkreślił, że zahamowanie przyrostu zatrudnienia nie musi być oznaczać dramatycznego wzrostu bezrobocia.
_ Należy zauważyć, że w ostatnich 3 latach utrzymywało się wysokie tempo przyrostu zatrudnienia. W 2009 roku z pewnością nastąpi fluktuacja na rynku pracy, być może nie będzie przyrostu zatrudnienia. Nie musi to jednak oznaczać wzrostu bezrobocia _ - powiedział Boni w rozmowie z PAP.
Według szacunków Boniego bezrobocie w 2009 roku wzrośnie o 1-2 pkt. proc.
Maria Kozińska