Trwa ładowanie...

Zakaz handlu wraca z pełną mocą. To ostatnia taka niedziela

Koniec z luźnym podejściem do zakazu handlu w niedzielę. Od 1 lutego wejdą w życie nowe, zaostrzone przepisy, które mają ukrócić zjawisko otwierania dużych marketów w siódmy dzień tygodnia z wykorzystaniem metody "na placówkę pocztową". Zapytaliśmy największe sieci handlowe działające w Polsce, co teraz zrobią. Jak się okazuje, wszystkie wzięły sobie nowe prawo mocno do serca.

Share
Zakaz handlu wraca z pełną mocą. To ostatnia taka niedziela Zakaz handlu wraca z pełną mocą. To ostatnia taka niedziela Źródło: East News, fot: ZOFIA BAZAK
d28qhe7

Praca w niedzielę negatywnie wpływa na życie rodzinne osób zatrudnionych w handlu, jest szkodliwa dla zdrowia, a duże sieci uderzają w małe osiedlowe sklepiki – to niektóre z argumentów, wymienianych przez związkowców z "Solidarności", domagających się zakazu handlu w niedzielę. To ludzie związani z tym związkiem zawodowym złożyli w 2016 roku projekt ustawy, wprowadzającej zakaz.

Sklepy wykorzystały furtkę

Dzięki poparciu posłów PiS ustawa została przegłosowana, a zakaz handlu zaczął powoli rozgaszczać się w naszym kraju. W 2018 roku wszystkie sklepy mogły swobodnie handlować w trzy niedziele w miesiącu, a w jedną nie. Rok później zakaz handlu dotyczył już dwóch niedziel w miesiącu, w 2019 roku został rozszerzony na trzy niedziele, a od 2020 roku co do zasady zakaz obowiązuje we wszystkie niedziele, z kilkoma wyjątkami w ciągu roku. W 2022 roku jest tylko siedem takich niedziel, najbliższa już 30 stycznia.

Zakaz nie dotyczy jednak wszystkich obiektów, w których prowadzi się handel. Wyjęte spod niego są m.in. stacje benzynowe, małe sklepiki, w których sprzedaje właściciel, apteki, a także – co za kilka dni ulegnie zmianie – wszystkie placówki pocztowe.

Zakaz handlu w niedzielę. "Działamy zgodnie z prawem, nie omijamy go, nie szukamy furtek"

I to właśnie w tym ostatnim wyjątku wielkie sieci handlowe wypatrzyły szansę dla siebie. Wystarczyło podpisać umowę na świadczenie usług kurierskich z jakimś dużym graczem na rynku i już można było otwierać swoje drzwi w siódmy dzień tygodnia. Zdecydowało się na to wielu: Żabka, Biedronka, Lidl, Kaufland, Auchan, Carrefour, Intermarche. Choć nie stało się to od razu i postępowało dość powoli. Ostatnio jednak wydaje się już, że handluje, kto tylko chce.

d28qhe7

To oczywiście bardzo nie spodobało się "Solidarności". W końcu w wyłączeniu z zakazu placówek pocztowych chodziło o to, żeby można było w niedzielę odebrać list czy paczkę, a nie pójść na zakupy do Biedronki. Reprezentujący handlową "Solidarność" Alfred Bujara domagał się zaostrzenia zakazu już w 2018 roku. - Ustawa ograniczająca zakaz handlu nie zakazuje handlu. Jest to powrót do normalności w naszym kraju. Z pracowników w sieciach handlowych zrobiono niewolników. Warunki pracy w Polsce są dużo gorsze niż te, w których pracują ludzie na Zachodzie – przekonywał w programie "Money. To się liczy".

– Co z tego, że pracownicy mają wolne, skoro w niedziele, w które jest handel, pracują ponad miarę? Klienci wtedy szturmują sklepy, nie ma miejsc na parkingach, wszyscy są zestresowani. To odbija się na klientach i pracownikach – kontrowała z kolei Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (której członkami są m.in. Auchan, Carrefour, Biedronka, Lidl, Kaufland i Leclerc).

Co zrobią sieci?

Przepychanki w sprawie uszczelnienia zakazu trwały długo, ale w końcu, jesienią 2021 roku, udało się przegłosować zmiany. Nowe prawo, które wejdzie w życie w lutym 2022 roku, precyzuję kwestię działania placówek pocztowych. Otóż teraz otwarte będą mogły pozostać tylko te punkty, w których usługi pocztowe przynoszą co najmniej 40 proc. przychodów. O tak wielkie obroty z tego tytułu trudno jednak podejrzewać jakikolwiek market. Dlatego zapytaliśmy najpopularniejsze sieci handlowe w Polsce, co teraz planują i czy znów powrócimy do ścisłego przestrzegania zakazu i niedziel bez zakupów w dużych sklepach.

Swoimi planami na przyszłość podzieliły się z nami Aldi, Auchan, Biedronka, Carrefour, Lidl, Netto, Kaufland i Żabka. Czekamy także na głos z Dino (pytania wysłaliśmy ponad tydzień temu, w środę). Uzyskane odpowiedzi pokazują, że sieci handlowe wzięły sobie uszczelnienie zakazu mocno do serca. I z niedzielnym handlem koniec.

d28qhe7

W odpowiedziach czytamy, że markety deklarują działanie "zgodne z obowiązującymi regulacjami prawnymi" i otwieranie sklepów tylko w niedziele handlowe.

Żabka podkreśla dodatkowo, że większość jej franczyzobiorców korzysta z wyjątku w zakazie dotyczącego placówek, w których w niedzielę pracują właściciele – te sklepy będą więc otwarte (w przypadku Żabki problem pojawia się dopiero wtedy, gdy jeden właściciel ma kilka sklepów).

"Jeżeli dana placówka będzie spełniała warunki umożliwiające zastosowanie innych wyłączeń, to również z nich skorzysta" – dodaje sieć. Z kolei Lidl i Kaufland w swoich odpowiedziach zaznaczają, że nie wycofują się z prowadzenia usług pocztowych, tyle tylko, że nie będą z tego tytułu otwierać sklepów w niedzielę. Auchan dodaje natomiast, że przez siedem dni w tygodniu działa jego sklep internetowy.

Zamykanie sklepów w niedzielę potwierdziła także w ubiegłym tygodniu Renata Juszkiewicz z POHiD. – Jesteśmy przygotowani na zmiany w prawie. Działamy zgodnie z prawem, nie omijamy go, nie szukamy furtek. Prawo dało nam przyzwolenie do tego, żeby otwierać placówki handlowe, chociażby przy współpracy z Pocztą Polską – mówiła w programie "Money. To się Liczy". – Sklepy, które nie będą w stanie spełnić nowych zapisów, czyli te największe, których główna działalność nie polega na świadczenia usług pocztowych, będą musiały zostać zamknięte. Z całą pewnością jednak z tych usług nie zrezygnują – tłumaczyła.

d28qhe7

Coraz więcej sposobów na robienie zakupów

Czy sklepy nie znajdą nowego wytrychu do zakazu handlu? A może będą rozwijać zakupy internetowe z dostawą lub otwierać sklepy samoobsługowe? O to również zapytaliśmy sieci handlowe, jednak odpowiedzi są w tej materii niezwykle powściągliwe - nikt nie chce tego zdradzić.

Tak czy inaczej rozwój tak zwanych dark stores, czyli magazynów, z których zakupy dowiozą nam kurierzy również w niedzielę, jest faktem (taką opcję oferuje na przykład Biedronka). Tak samo jak tak zwane sklepy autonomiczne, czyli bez obsługi. Na razie jednak te pomysły są dopiero testowane. Żabka ma 25 sklepów autonomicznych i jak się okazuje, ta liczba czyni z niej lidera w całej Europie. Z bezobsługowymi placówkami eksperymentuje też Carrefour.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d28qhe7
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d28qhe7
d28qhe7