Trwa ładowanie...

Czy rzuciłbyś pracę, gdybyś wygrał dużo pieniędzy?

Rzucasz pracę, mówisz szefowi, co naprawdę o nim myślisz? Kupujesz dom, wyjeżdżasz w podróż dookoła świata? A może po prostu dalej pracujesz

Share
Czy rzuciłbyś pracę, gdybyś wygrał dużo pieniędzy?
d3saq8c

Rzucasz pracę, mówisz szefowi, co naprawdę o nim myślisz? Kupujesz dom, wyjeżdżasz w podróż dookoła świata? A może po prostu dalej pracujesz, bo po prostu lubisz swój fach? Co byś zrobił, gdybyś wygrał dużą kwotę pieniędzy, np. w Dużym Lotku?

Puść wodze fantazji i napisz co byś zrobił, gdybyś wygrał naprawdę dużo pieniędzy. Najczęściej deklarujemy, że błyskawicznie byśmy rzucili pracę. Ale są przecież tacy, którzy lubią to co robią. Tacy, którzy nie wyobrażają sobie, że oto nagle nie będą nic robić lub ewentualnie ich aktywność ograniczy się do spożywania drogich potraw, tudzież pływania w przejrzystej, morskiej wodzie.

Robert, dziennikarz z Warszawy
- Tak naprawdę pytanie jest trudne. W pierwszej chwili myślę, że rzuciłbym robotę i nie miałbym skrupułów wypowiedzieć się krytycznie na temat szefa i kolegów, którzy zaszli mi za skórę. Pewnie używałbym sobie kilka miesięcy, kupiłbym to, na co normalnie nigdy nie byłoby mnie stać. Ale myślę, że wróciłbym do pracy. Lubię mój zawód, lubię poznawać nowych ludzi, rozmawiać z nimi. Umarłbym bez tego. Nawet mając dużo kasy wróciłbym do pracy.

Weronika, sprzedaje w sklepie z bielizną
- Nie wiem, No pewnie, że bym rzuciła robotę. Nie mam ani satysfakcji, ani dużych pieniędzy z tego! Wyjechałabym do USA, bo zawsze o tym marzyłam. I nie wiem co jeszcze. Gdyby to był milion złotych, to chyba zemdlałabym z wrażenia, nigdy nie myślałam dokładnie, co bym zrobiła.

d3saq8c

Anna, wykładowca na Uniwersytecie Gdańskim
- Boje się, że w pewnym momencie bym się zaczęła nudzić. Oczywiście zainwestowałabym pieniądze, kupiła dzieciom mieszkania, pomogła im. Jeżdżę starym gratem, dlatego kupiłabym sobie wygodny samochód. Ale pracy bym nie rzuciła. Lubię studentów i te swoje publikacje. Chociaż może założyłabym prywatna uczelnię?! Może dzięki pieniądzom mogłabym coś zmienić na lepsze, może miałabym jakieś wpływy? Ale nie sądzę, że leżałabym miesiącami brzuchem do góry, nie jestem tego typu człowiekiem.

Jacek, menedżer, pracuje w firmie HR, pośredniczy w zatrudnianiu pracowników ze Wschodu
- Założyłbym własną nowoczesną firmę. Może też przekazałbym jakąś dużą kwotę na cele charytatywne. Wydaje mi się, że chociaż mówimy, że rzucilibyśmy pracę albo byśmy kupili to lub tamto, to jednak każdy dałby jakąś kwotę bliskim, rodzinie, potrzebującym. Ludzie nie są tacy źli. Ja bym się podzielił.

Tomek, informatyk, pracuje w Gdańsku
- Spełniłbym marzenia, zrobiłbym kurs na pilota, kupiłbym sobie samolot. Kręci mnie też lot balonem, chciałbym zrobić coś, czego jeszcze inni nie zrobili, chciałbym pobić jakiś rekord. Ale rzuciłbym pracę, nie lubię jej, czuję się stłamszony, wykonuję tylko polecenia. I często sobie wyobrażam, że mówię „szefie, odchodzę, już nie wrócę, radź sobie sam”.

Janek, współpracuje z organizacją ekologiczną, jest studentem prawa
- Interesuję się ekologią i założyłbym kolejną organizację promującą ochronę zwierząt. Lubię to co robię i wiem, że to ma sens. Nie rzuciłbym pracy ekologa. Pomógłbym też mojej chorej mamie i kupiłbym sobie super brykę.

d3saq8c

Dużo pieniędzy, dużo pracy

- Takie pytanie możemy zadać sobie, gdy chcemy sprawdzić jacy jesteśmy? Każdy w pierwszej chwili powie, że oczywiście - rzuca pracę, wyjeżdża. Wydaje mi się, że większość chciałaby pomnożyć tę kwotę inwestując, zakładając biznes. Te pieniądze mogłyby uruchomić jeszcze większą aktywność takiej osoby. W rzeczywistość człowiek, który ma dużo pieniędzy musi dużo pracować – żeby nie stracić, żeby odpowiednio ulokować środki... Wydaje mi się, że wyłącznie na konsumpcję wydalibyśmy tylko jakiś procent - to pierwsza reakcja, impuls - ale na pewno nie całość pieniędzy. Ludzie szybko się nudzą, również bogactwem. Nie znam jednak żadnych badań na ten temat. Słyszałam jednak, że osoba, która wygrała w jakimś zagranicznym odpowiedniku naszego Lotto, nie zrezygnowała z pracy. Taka duża kwota wymaga dużych zmian w życiu, a ludzie nie lubią zmian - twierdzi Joanna Pogórska, psycholog społeczny.
(mr) *pytaliśmy osoby (oprócz psychologa) w jednym z warszawskich supermarketów

d3saq8c

Podziel się opinią

Share
d3saq8c
d3saq8c