Trwa ładowanie...
d2ru2qx

Grzyby to już u nas towar luksusowy. Choć w polskich lasach jest ich pełno

Za grzyby płacimy jak za zboże. Kilogram prawdziwków może kosztować nawet 30 złotych. Suszone grzyby są jeszcze droższe. Skąd takie ceny, skoro grzybów w naszych lasach w bród? Eksperci mówią, że to przez brak ludzi do wydawania atestów. Handlowcy winą obarczają... pogodę.
Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

W tym roku grzyby są wyjątkowo drogie. Handlowcy mówią, że ceny podskoczyły o ponad 50 proc.
W tym roku grzyby są wyjątkowo drogie. Handlowcy mówią, że ceny podskoczyły o ponad 50 proc.Źródło: 123RF
d2ru2qx

Zwykle im większa jest podaż danego towaru, tym jego cena powinna być niższa. Tak funkcjonuje cała ekonomia. Są jednak wyjątki. Zasada kompletnie nie sprawdza się w przypadku cen grzybów. Mamy ich w lasach mnóstwo, ale ceny przyprawiają o zawrót głowy.

Za kilogram prawdziwka, według serwisu echodnia, trzeba zapłacić od 24 do nawet 30 złotych. Tańsze są podgrzybki: 15 złotych za kilogram. Są i grzyby naprawdę luksusowe. Na przykład suszony maślak, którego kilogram kosztuje aż 200 zł.

    WP.PL
Źródło: WP.PL, Fot: Mateusz Madejski

Skąd takie horrendalne kwoty? Handlowcy mają grzyby na wyciągnięcie ręki, polskie lasy są ich pełne. Tymczasem są one droższe niż sprowadzane z daleka owoce. Powód? Eksperci i handlowcy nie są do końca zgodni. Ci pierwsi przyczyn doszukują się przede wszystkim w problemach administracyjnych, drudzy wskazują na pogodę.

d2ru2qx

Jak nie zatruć się grzybami. Praktyczny poradnik. Zobacz wideo:

Ceny grzybów wyższe o połowę. "To przez pogodę"

- Mieliśmy ciepłe lato, jesień też ma być ciepła. Nie ma więc wilgoci, a to grzybom nie sprzyja. Szacujemy, że ceny są teraz w skupach nawet o 51 proc. wyższe niż w zeszłym roku - mówi Wirtualnej Polsce Arkadiusz Ostrowski z firmy Runoland.

d2ru2qx

Eksperci jednak problem widzą nieco inaczej i podkreślają, że grzyby są w Polsce generalnie drogie, a nie tylko przez pogodę. Dr hab. Marta Wrzosek z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że w Polsce brakuje specjalistów od grzybów. A to winduje ceny.

Czytaj też: Inwazja borowika z USA. Może szkodzić polskim gatunkom, ale grzybiarze go uwielbiają

- Aby sprzedawać grzyby, trzeba mieć specjalne atesty. Sprzedawanie grzybów bez nich jest zasadniczo nielegalne. Atesty przyznaje Sanepid, ale osób, które mają uprawnienia do ich wydawania, jest stosunkowo niewiele. Szacuje się, że rocznie takie uprawnienia zyskuje najwyżej kilkadziesiąt osób. Jest więc "cienkie gardło" – osób do wydawania atestów jest po prostu za mało - mówi dr Wrzosek. - Skoro nie ma więc ludzi do wydawania atestów, sprzedawców jest mniej, niż teoretycznie mogłoby ich być. A skoro tak, to ci działający na rynku mogą dyktować wyższe ceny.

Dlatego zdaniem dr hab. Wrzosek, grzyby sprzedawane przy drogach powinny być zdecydowanie tańsze od tych ze skupów. - W końcu pewnie większość takich przydrożnych sprzedawców atestów nie ma - wyjaśnia. Zaznacza jednak, że tacy sprzedawcy narażają się na kary i dodaje: Wysokie ceny grzybów mogą się też brać po prostu z sezonowości oraz z wysokiego popytu - mówi.

d2ru2qx

Polskie grzyby popularne za granicą, ale tylko wśród Polaków

Nie jest tajemnicą, że Polacy grzyby uwielbiają - nawet jeżeli mają za nie słono płacić. Jednak jak mówi nam Arkadiusz Ostrowski z firmy Runoland, rozchwytywane są przede wszystkim ich dwa rodzaje. - Podgrzybek oraz borowik. To nawet 80 procent całej sprzedaży grzybów w naszym kraju - mówi.

Jego firma informuje na stronie internetowej, że eksportuje polskie grzyby za granicę. Okazuje się jednak, że wśród tamtejszej klienteli i tak dominują Polacy. - Na Zachodzie tak bardzo grzybów się nie zbiera. To popularne w Polsce, czy szerzej – na Wschodzie. A im więcej grzybów się zbiera, tym więcej ich potem rośnie. My eksportujemy najczęściej do Wielkiej Brytanii i USA. Odbiorcami są jednak przede wszystkim Polacy, którzy mieszkają w tych krajach - mówi Wirtualnej Polsce Ostrowski.

Czytaj też: Znalazł truflę na podkrakowskiej wsi. Kiedyś mówili tam na nie "buła"

d2ru2qx

Jesteś zapalonym grzybiarzem? A może znalazłeś jakiś wyjątkowy okaz? Wyślij nam informację, zdjęcie lub film przez dziejesie.wp.pl

icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d2ru2qx

Podziel się opinią

Share
d2ru2qx
d2ru2qx