PTE szykują się na dobrowolność

Wspólna akcja informacyjna i bezpośrednie komunikaty do klientów - tak na pewno zareagują PTE na wprowadzenie tzw. dobrowolności ZUS czy OFE. Wciąż jednak nie wiadomo, czy zmiany wpłyną na zwiększenie konkurencyjności, czy może skłonią firmy do wycofania się z interesu.

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

W związku z zapowiadanymi przez rząd zmianami w systemie emerytalnym zapytaliśmy PTE, co zrobią, gdy ZUS przejmie obligacje z OFE, a klienci będą mogli wybrać powrót do ZUS.

- Będziemy żałować, jeśli nasz biznes funduszy emerytalnych zostanie zmarginalizowany. Jednak nie ucierpimy tak bardzo, jak mogą ucierpieć nasi klienci przez to, że na przykład nie rozumieją (bo nie muszą) mechanizmów rynku kapitałowego. Jeśli rząd da im, zgodnie z ostatnimi doniesieniami, możliwość zmiany decyzji co dwa lata, czy przekażą składki do OFE czy do ZUS, to obawiam się, że klienci mogą reagować nerwowo i impulsywnie na zmianę koniunktury na giełdzie i podejmować zbyt pochopne decyzje - mówi Robert Garnczarek, prezes Axy PTE. - Dlatego będziemy naszym klientom tłumaczyć, w jaki sposób zmiany w OFE mogą wpłynąć na ich sytuację, jakie są konsekwencje tych nowych regulacji i na co powinni zwracać uwagę przy dokonywaniu wyboru OFE czy ZUS - dodaje.

W związku z tym towarzystwa przygotowują wspólną akcję informacyjną firmowaną przez Izbę Gospodarczą Towarzystw Emerytalnych i realizowaną przez niezależną organizację. Oprócz tego PTE będą chciały przekonać własnych klientów do pozostania w OFE. - Komunikacja z naszymi klientami będzie dla nas bardzo istotna, tak aby umożliwić klientom, którzy nam zaufali i wybrali nasze OFE, podjęcie przemyślanej decyzji - przyznaje Marta Pokutycka-Mądrala, dyrektor ds. PR w ING Życie.

- Poszczególne OFE zapewne będą przekazywać swoim klientom informację o tym, co zrobić, żeby część składki emerytalnej nadal była przekazywana do OFE i inwestowana. Jednak dopóki nie są znane szczegółowe przepisy, dopóty trudno powiedzieć coś więcej na ten temat - mówi z kolei Paweł Pytel, prezes Aviva PTE. Na razie kierowane przez niego OFE zmieniło wzór wysyłanego do klientów listu rocznicowego, w którym znalazły się informacje o korzyściach płynących z uczestnictwa w OFE.

Co z konkurencją?

Mając w perspektywie odpływ części klientów, PTE obok zatrzymywania obecnych klientów mogłyby starać się odebrać część z nich konkurencji. Przedstawiciele OFE jednak niechętnie wypowiadają się na temat zwiększenia atrakcyjności oferty dla klientów, np. obniżenia pobieranych prowizji.

- Ewentualne zmiany oferty będą rozpatrywane dopiero po ogłoszeniu całości wprowadzonych zmian - mówi Katarzyna Stefaniak, dyrektor sprzedaży i marketingu Pekao Pioneer PTE. - Dla konkurencyjności ważne są zarówno poszczególne elementy oferty, jak i całościowo widziane wyniki, które PTE wypracuje dla członka.

- OFE mogą konkurować na różne sposoby - wtóruje Robert Garnczarek, prezes Axy PTE. - Z punktu widzenia przyszłego emeryta najważniejsza jest wysokość emerytury, a ta zależy przede wszystkim od stopy zwrotu. Oznacza to, że kluczowe znaczenie ma strategia inwestycyjna danego OFE. Za wcześnie jednak prowadzić na ten temat rozważania, bo zwyczajnie nie ma jeszcze informacji, jakie możliwości podnoszenia konkurencyjności OFE zostaną zapisane w ustawie przygotowywanej przez rząd - dodaje.

W obliczu tylu niewiadomych Powszechne Towarzystwa Emerytalne niezbyt chętnie komentowały też wpływ zmian w OFE na sytuację rynkową sektora. Ta jednak może się bardzo pogorszyć, zwłaszcza że z naszych wyliczeń wynika, że samo oddanie portfela obligacji oznacza dla branży 750 mln zł strat. Jak pisał ostatnio "Dziennik Gazeta Prawna", mniejsze OFE mogą w związku z tym stanąć na granicy opłacalności i zakończyć działalność.

- Wycofywanie z rynku jest obszarem decyzji właścicieli, którzy patrzą na zasadność biznesową funkcjonowania na rynku i dobro klientów, którzy są podstawą tego biznesu - puentuje mówi Katarzyna Stefaniak z Pekao Pioneer PTE.

Wybrane dla Ciebie
Nowe limity dla emerytów. Tyle będą mogli dorobić
Nowe limity dla emerytów. Tyle będą mogli dorobić
Wyrzuć te przedmioty z piwnicy. Kara do 5 tys. zł
Wyrzuć te przedmioty z piwnicy. Kara do 5 tys. zł
Mieszkają w centrum miasta. Od stycznia nie mają wody
Mieszkają w centrum miasta. Od stycznia nie mają wody
Nowy system na parkingach Lidla. Oto na czym polega
Nowy system na parkingach Lidla. Oto na czym polega
Biedronka wraca do pomysłu sprzed dwóch lat? Paragony budzą emocje
Biedronka wraca do pomysłu sprzed dwóch lat? Paragony budzą emocje
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili 216 mln zł. Skąd pochodzi?
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili 216 mln zł. Skąd pochodzi?
Najpierw oddali. Teraz odkupili za miliony. Oto co stanie się z wieżą
Najpierw oddali. Teraz odkupili za miliony. Oto co stanie się z wieżą
Nie każdy senior o tym wie. To umożliwia legitymacja emeryta
Nie każdy senior o tym wie. To umożliwia legitymacja emeryta
Przemyt z Białorusi. SG ujawnia, co było w czarnych balonach
Przemyt z Białorusi. SG ujawnia, co było w czarnych balonach
Płacą 63 zł za godzinę. Polacy rzucili się na pracę w Niemczech
Płacą 63 zł za godzinę. Polacy rzucili się na pracę w Niemczech
Za te prace biorą nawet 500 zł. Tyle zarabia "złota rączka"
Za te prace biorą nawet 500 zł. Tyle zarabia "złota rączka"
Sieć przejmuje 500 sklepów rywala. Zmiany w polskim handlu detalicznym
Sieć przejmuje 500 sklepów rywala. Zmiany w polskim handlu detalicznym
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀