W dłuższym okresie embargo może uderzyć we wzrost gospodarczy

Embargo Rosji na żywność odczują nie tylko jej producenci. Nadpodaż produktów na rynku wywoła spadek cen - mówią ekonomiści. Statystycznego Kowalskiego chwilowo deflacja może cieszyć, bo na zakupy wyda mniej. W dłuższym okresie więcej jednak przez nią straci.

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP | Michael Klimentyev

W czwartek 7 sierpnia premier Rosji Dmitrij Miedwiediew poinformował, że jego kraj wprowadza zakaz importu m.in. owoców, warzyw i mięsa z USA, UE, Australii, Kanady oraz Norwegii. Już od 1 sierpnia Rosja nałożyła embargo na niektóre owoce i warzywa z Polski.

- Embargo będzie mieć niewątpliwy wpływ na poziom cen w naszym kraju. To będzie kolejny czynnik, który przyczyni się do tego, że w najbliższych miesiącach inflacja nie będzie widoczna. Będziemy mieli raczej do czynienia ze spadkiem cen, głównie żywności - wskazał ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

Potwierdziła to główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek, która przypomniała, że gdy w lutym tego roku Rosja zakazała importu polskiej wieprzowiny, ceny żywności w naszym kraju od razu zareagowały. - Dołożenie do tego embarga na polskie owoce i warzywa, które Rosja ogłosiła pod koniec lipca oraz zakaz importu żywności z innych zachodnich krajów nasili te tendencje - mówiła.

Stanie się tak, gdyż nadpodaż produktów żywnościowych na rynku pociągnie ich ceny w dół. Co ważne, żywność stanowi największy, bo ponad 24-procentowy udział w tzw. koszyku inflacyjnym (chodzi o produkty, których zmiana cen jest uwzględniana do wyliczania inflacji).

Zdaniem ekonomistki Banku Pocztowego, cenowe konsekwencje rosyjskiego embarga już widać w naszym kraju, bo zakłóciło ono sezonowe spadki cen, które zwykle występują wyłącznie w miesiącach letnich.

- W tym roku przez rosyjskie sankcje spadki cen żywności zaczęły się już w lutym i nieprzerwanie ciągną się do czerwca (według dotychczas opublikowanych danych GUS). W lipcu i sierpniu zapewne też zobaczymy spadki, ale zakładam, że będziemy je widzieć również we wrześniu, a być może nawet w październiku - oceniła.

W efekcie, zdaniem Kurtek, w tym roku średnioroczna inflacja może wynieść między 0 a 0,2 proc. Tymczasem resort finansów szacuje, że w tym roku inflacja średnio wyniesie 1,2 proc.

Zdaniem ekonomisty Raiffeisen Polbank Michała Burka spadek cen może co prawda cieszyć statystycznego Kowalskiego, ale tylko na krótką metę.

- W krótkiej perspektywie statystyczny Kowalski na spadku cen może zyskać, bo w jego portfelu będzie zostawało więcej pieniędzy. Jeśli jednak presja deflacyjna będzie trwała za długo, to odbije się to na naszym wzroście gospodarczym. To z kolei będzie hamowało dynamikę zatrudnienia i w efekcie nastąpi pogorszenie sytuacji na rynku pracy - mówił ekonomista.

- W dłuższej perspektywie trudno mówić, aby sytuacja przeciętnego Kowalskiego mogła się poprawić, jeśli kondycja całej gospodarki się pogarsza - dodał.

Podobną opinię wyraziła Monika Kurtek: - Zakładam, że w drugiej połowie roku tempo naszego wzrostu gospodarczego wyhamuje i pytanie czy zdoła się ono utrzymać w okolicach 3 proc.

Według rozmówców rosyjskie embargo spowoduje też wyhamowanie nadal kruchego ożywienia w strefie euro, a to kolejna zła informacja dla nas. Do krajów unii walutowej sprzedajemy bowiem ponad połowę całego naszego eksportu.

Z prognoz resortu finansów wynika, że w tym roku polska gospodarka ma rosnąć w tempie 3,3 proc.

- Taka sytuacja może skłonić Radę Polityki Pieniężnej do obniżenia stóp procentowych. Biorąc pod uwagę to co się teraz dzieje, cięcie nie powinno być jednak większe niż 50 pkt bazowych. Problem w tym, że wojna na sankcje dopiero się rozpoczęła i niewykluczone są kolejne obostrzenia - zaznaczyła Kurtek.

Zbyt niska inflacja może się też odbić na budżecie kraju, gdyż obniża jego dochody. Niedawno szef MF Mateusz Szczurek wskazywał, że inflacja niższa o 1 pkt proc. może oznaczać obniżenie dochodów budżetu o 1,5-2 mld zł.

- Założenia budżetowe, które w czerwcu poczyniło Ministerstwo Finansów (do budżetu na 2015 r.), w tej chwili można uznać za trochę zbyt optymistyczne i nieaktualne. Zarówno jeśli chodzi o wzrost gospodarczy jak i inflację - ocenił Burek.

Jak mówił, biorąc pod uwagę rosyjskie sankcje, a także to, że prawdopodobnie po raz pierwszy od długiego czasu w 2015 r. nie zostanie podniesiona akcyza na wyroby tytoniowe i alkoholowe, szacunki MF mówiące o inflacji na poziomie 2,3 proc. są raczej nierealne. - Biorąc pod uwagę obecną sytuację, trudno uważać, by w przyszłym roku inflacja wyniosła powyżej 2 proc. - dodał.

- Uważam, że resort finansów może być zmuszony do rewizji tych prognoz. Jeśli natomiast chodzi o tegoroczny budżet, to w mojej ocenie, obecnie nie jest on zagrożony - zaznaczył ekonomista Raiffeisen Polbank.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥