Klientce Biedronki drzwi od lodówki spadły na stopę. "Prosiłam, ale obsługa nie wezwała pogotowia. Nikt nigdy mnie nie przeprosił"
Klientka nawet nie dotknęła lodówki. Obluzowane drzwi spadły na jej stopę i niestety, na potłuczeniach się nie skończyło. Dwumiesięczne zwolnienie lekarskie, rehabilitacja, konieczność ograniczenia poruszania do niezbędnego minimum. Jest jej przykro, że nie usłyszała od nikogo słowa przeprosin.
M. Kośka