Zapłacił za kurs Uberem. Kierowca odjechał z innym pasażerem
Pan Piotr zamówił Ubera na lotnisko, ale jego kurs rozpoczął się 11 km od domu – bez niego. W ostatniej chwili musiał zamówić tradycyjną taksówkę, płacąc niemal dwa razy więcej. Firma zwróciła pieniądze, ale rekompensaty odmówiła.