Trwa ładowanie...
Artykuł sponsorowany

Rewolucja w windykacji online - Payhelp w kampanii: "Nie proś o swoje" ukazuje moralność finansowa polaków.

Z opublikowanego niedawno raportu Związku Przedsiębiorstw Finansowych można dowiedzieć się niezwykle ciekawych rzeczy na temat bieżącej kondycji „finansowych sumień” Polaków – i w znakomitej większości nie są to, niestety, miłe informacje. Wręcz przeciwnie. Wprawdzie 89,9% Polaków biorących udział w badaniu deklaruje, że oddawanie długów jest moralnym obowiązkiem w każdym przypadku, ale to jedyna względnie dobra wiadomość w tym raporcie. Dlaczego?

Share
Fot. Payhelp.pl
Fot. Payhelp.plŹródło: materiały partnera
d1eqs63

Niemoralna moralność

Po pierwsze ze względu na to, że jest to wartość zauważalnie niższa w porównaniu do lat ubiegłych i wyraźnie spadająca w błyskawicznym tempie. Przytoczmy liczby: w roku 2016 spłacanie długów uznawało za swój moralny obowiązek 97% respondentów, w 2017 odsetek ten spadł do 95%, w roku 2018 odnotowano kolejny spadek – do 94%. Tegoroczny wynik (89,9%) można oczywiście przynajmniej po części złożyć na karb trudnej sytuacji materialnej Polaków, będącej efektem trwającej pandemii koronawirusa, ale nie ulega wątpliwości, że standardy etyczne mieszkańców kraju nad Wisłą ulegają stopniowej erozji.

Społeczne przyzwolenie na nieuczciwość

Drugim poważnym problemem jest tak naprawdę samo pytanie, którego zasadniczym założeniem jest to, że Polacy... posiadają długi! A przecież rzeczywiście uczciwym i etycznym podejściem powinno być tak naprawdę niedopuszczanie do tego, by zadłużenia mieć, czyli mówiąc prościej, terminowa regulacja zaciągniętych zobowiązań. W tym kontekście trudno mówić o moralności finansowej, ponieważ cały raport opiera się na (przyjętym z góry) założeniu, że Polacy są wobec siebie i instytucji finansowych nieuczciwi. Zebrane odpowiedzi respondentów w pełni tę tezę potwierdzają.

Fot. Payhelp.pl materiały partnera
Fot. Payhelp.plŹródło: materiały partnera

Standardy (nie)etyczne Polaków

Wystarczy przytoczyć tylko kilka statystyk, by przekonać się, jak bardzo mentalność finansowa Polaków przypomina tę znaną z postawy Kalego, czyli „jak Kalemu ktoś coś ukraść, to źle, ale jak Kali coś komuś ukraść, to dobrze”. Aż 66,5% naszych rodaków nie widzi nic złego w pracy na czarno w celu uniemożliwienia ściągnięcia długów z pensji. 59,1% mieszkańców Polski usprawiedliwia przepisanie majątku na członków rodziny, by w ten sposób uciec przed wierzycielami. Dla 53,5% respondentów nie ma niczego złego w unikaniu płacenia podatku VAT dzięki regulowaniu płatności gotówką i bez paragonu. 52,9% Polaków okłamuje banki i instytucje finansowe, zatajając informacje, które mogłyby uniemożliwić zaciągnięcie kredytu. 38,3% rodaków zabiera bez słowa resztę wydaną przez kasjera, jeśli ten pomyli się przy jej wydawaniu na swoją niekorzyść. A to tylko wybrane przykłady...

d1eqs63

Ten stan rzeczy bardzo dobitnie odzwierciedla również uruchomiona niedawno przez polską firmę windykacyjną Payhelp kampania informacyjna pod hasłem „Nie proś się o swoje”. Pokazuje ona realia, w jakich musi funkcjonować wielu polskich przedsiębiorców, którzy na różne sposoby próbują odzyskać pieniądze od swoich nieterminowych, zalegających z płatnościami za faktury kontrahentów.

W polskim biznesie jedną z podstawowych (choć niepisanych) zasad jest opóźnianie płatności tak długo, jak tylko jest to możliwe – w wielu przypadkach przedsiębiorcy czekają 30 dni i dłużej na zapłatę, która i tak nie nadchodzi. Doprowadza to do powstawania zatorów płatniczych, bo przecież przedsiębiorcy-wierzyciele także mają swoje zobowiązania (pensje, opłaty, koszta itd.), a strach przed konfrontacją z dłużnikiem jest bardzo silny ze względu na obawę przed utratą źródła dochodów. Tyle tylko, że nieuczciwy dłużnik tak naprawdę nie jest źródłem dochodów, dopóki nie ureguluje zaległości i nie zacznie płacić terminowo…

To właśnie dlatego jednym z celów przyświecających kampanii „Nie proś się o swoje” jest uświadomienie polskim przedsiębiorcom, czym grozi nieterminowa regulacja zobowiązań oraz pokazanie, że windykacja prowadzona przez profesjonalistów pozwala odzyskiwać długi sprawnie, skutecznie, z poszanowaniem godności dłużnika i bez uszczerbku na relacji między wierzycielem a nieterminowym kontrahentem. A co najważniejsze, że windykacja nie powinna być traktowana jako ostatnia deska ratunku – wręcz przeciwnie. Odpowiednio wcześnie podjęte działania w kierunku odzyskania długu oraz właściwa prewencja pozwalają zachować płynność finansową nawet w trudnych realiach pandemii.

Artykuł sponsorowany
d1eqs63

Podziel się opinią

Share
d1eqs63
d1eqs63