Czesi szturmują polskie sklepy i stacje benzynowe. Przyciąga ich tarcza antyinflacyjna
Czesi, którzy mieszkają niedaleko polskiej granicy, przyjeżdżają do Polski po jedzenie i paliwo. - Zrobiliśmy zakupy w Lidlu i warto było. Na pewno przyjedziemy ponownie - mówi Czeszka, która zaopatrzyła się w sklepie w Kudowie-Zdroju. Z kolei stacje benzynowe przeżywają takie oblężenie, że Orlen musi zmienić system logistyczny, by sprostać zwiększonemu popytowi.