Otwarcie kontraktów wypadło wczoraj aż 14 punktów poniżej ceny odniesienia (wpływ środowych spadków za oceanem), jednak, co niezwykle ciekawe, popyt już w przeciągu pierwszych minut handlu zdołał zainicjować silny ruch kontrujący. Niewiele zabrakło, by sporych rozmiarów luka bessy została wypełniona.