W poniedziałek decydujące słowo na parkiecie miały niedźwiedzie. Rano, kontrakty wystartowały wprawdzie powyżej odniesienia, ale szybko powróciły w okolice zera. Po kolejnej nieudanej próbie popytu podciągnięcia kursu, FW20 zanurkował w do poziomu 2 336 pkt, domykając lulkę hossy z czwartku.